Energy Cycle Edge

Pewnie każdy z nas zastanawiał się, czy nie kupić sobie kostki Rubika, aby poćwiczyć trochę swój umysł. Cóż, jeśli masz Vitę, mamy świetną alternatywę.

Nie tylko to łączy Energy Cycle Edge ze wspomnianą kostką. Cel gry jest w zasadzie ten sam, ponieważ też trzeba ułożyć dostępne na ekranie elementy tak, aby były jednego koloru. Robimy to jednak nie za pomocą przekręcania odpowiedniej ścianki, ale poprzez klikanie danego pola. Aby jednak nie było zbyt łatwo, to zmieniają się również wszystkie przyłączone pola w pionie i poziomie. Swoich sił będziemy mogli wypróbować w czterdziestu czterech układankach, ale żaby nie było za nudno, późniejsze etapy to połączenie kilku ścianek stykających się z sobą krawędziami, a naszym zadaniem będzie ułożenie wszystkich. Co ważniejsze, produkcja nie jest samograjem, ponieważ ukończenie etapów wymusi na nas sporo główkowania, a dodatkowo zawsze poziomy możemy powtarzać, aby zdobyć lepszy czas. Graficznie nie ma do niczego się przyczepić. Jest dość surowo, ale przez to przejrzyście, ponieważ bolączką poprzedniej części były ruchome tła, które przeszkadzały. Jeśli chodzi o audio, to po prostu lepiej od razu wyciszyć i włączyć sobie swoją ulubioną muzykę.

Energy Cycle Edge pozostawię bez oceny, ponieważ jest to specyficzny typ produkcji, po którą się sięga z góry określonym celu. Można ją także traktować jako Vitowa alternatywa kostki Rubika, zwłaszcza że kosztuje zaledwie 21 złotych.


Serdecznie dziękujemy Sometimes You
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Sometimes You
Wydawca: Sometimes You
Data wydania: 5 grudnia 2018 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 398 MB
Cena: 21 PLN

Gra jest również dostępna na Nintendo Switch w cenie 20 PLN.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *