Mochi Mochi Boy

Komu, komu kolejną grę logiczną? Tym razem oferujemy twór o nazwie Mochi Mochi Boy.

W bajkowym świecie grupa przyjaciół zawędrowała nie tam, gdzie trzeba. A może pojawiło się u nich zło? Nie pamiętam już, ale to nie ma znaczenia. Ważne, że sto szlamów zostało porwanych przez coś, co wygląda na diabła, i zabranych do zamku z wysoką wieżą. Tę wieżę musi przemierzyć tytułowy Mochi Mochi Boy, aby uratować porwane szlamy. Bohater jest czymś na kształt węża i aby dokonać heroicznego czynu, musi swoim ciałem zaznaczyć każdego kafelka na każdym piętrze wieży. Pięter jest 138, a ja odpadłem na 35, które wyglądało bardzo podobnie do jednego z już zaliczonych. Na najnowszym po prostu były dwa, hm, kanały więcej. Wymiękłem, bo już mi się po prostu nie chciało kombinować, jak zaliczać plansze polegające na wypełnianiu przestrzeni, po których można sunąć. O ile pierwsze 30 było łatwych, tak nagle pojawił się większy skok trudności i zastanawianie się nad tym, jak przechodzić przez ekran na drugą stronę planszy czy który kanał wybrać, zaczęło zajmować za dużo czasu. Zadania może i są wykonalne, ale gra szybko robi się powtarzalna, a przez to nużąca i nie wyobrażam sobie zaliczenia kolejnych stu w tej samej manierze. Pewnie też dlatego Ratalaika Games ustaliła punkt rezygnacyjny na planszy numer 30 – oznacza to, że tylko tyle trzeba zaliczyć, by być o krok od platyny. Drugi krok to zaliczenie dwóch plansz w lochu składającym się z randomowo generowanych dziesięciu pięter. Poza tym, że nie wiemy, jak będzie wyglądała plansza, to jeszcze pojawią się przeróżne pułapki. Żeby było jeszcze weselej, to mamy 300 sekund limitu na planszę oraz kolizja z własnym ciałem powoduje automatyczny gameover…

Generalnie pomysł na suwanie Mochi Mochi Boy’a nie jest zły, ale schemat rozgrywki szybko zjada swój własny ogon. Poza tym gra jest dość ślamazarna, nagle przechodzi z łatwej do trudnej oraz nie oferuje żadnego szybkiego zapisu, aby nie trzeba było bezsensownie powtarzać wszystkich ruchów od nowa. Wspominam o tym, bo taką świetną zagrywką może pochwalić się Warlock’s Tower. Zabieg ten bardzo usprawnia zaliczanie zagadek i zdecydowanie pomógłby też Mochiemu. Tak więc tej gry nie jestem w stanie polecieć wszystkim. Być może tylko prawdziwi wielbiciele produkcji logicznych znajdą tu więcej radości. Okazjonalni gracze tego gatunku, jak ja, szybko odpadną, natomiast randomy najpewniej się w to w ogólnie nie wciągną.


Ocena: 4,5/10


Serdecznie dziękujemy Ratalaika Games
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Pixelteriyaki
Wydawca: Ratalaika Games
Data wydania: 17 lipca 2019 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Funkcje crossowe: -buy z PS4
Waga: 107 MB
Cena: 21 PLN

Gra jest również dostępna na Nintendo Switch w cenie 20 PLN.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *