Deep Space Rush

Nie mam pomysłu na wstęp, a przecież nie mogę od razu napisać, że Deep Space Rush jest słabe, prawda?

A jednak napisałem… No to od razu przejdźmy do tego, dlaczego. Fabuła jednym z powodów nie jest, bo jej brakuje. Po prostu wcielamy się w chłopka-kosmonautę, który biega po losowo generowanej stacji. Celem pewnie jest przejście całej do końca, ale wątpię, żeby komukolwiek się chciało, bo gra jest po prostu nudna. Nasze możliwości to tylko skakanie i strzelanie. Skakanie działa kulawo, często trudno wyczuć dobrze skok, aby nie wrąbać się na jakieś kolce, mimo że mamy też skok podwójny. Postrzelamy z kilku pukawek, ale zawsze na początku mamy zwykły pistolet. Kolejne wykupujemy i ulepszamy na stałe za znajdywane monety. Wyposażyć się w nie możemy dopiero, gdy randomowo pojawią się po drodze, po za tym mają ograniczoną amunicję. Z przeszkód czekają przede wszystkim kolce. Są albo wysunięte na stałe, albo wysuwają się co jakiś czas. Przy tych drugich problem polega jednak na tym, że są ledwo widoczne i częściej się na nie wpada niż omija. Przeciwników zobaczyłem jakoś trzy typy, z czego każdy jest upierdliwy na swój sposób. Jakieś zombiaki skaczą, robale spadają z sufitu w chwili, gdy jesteśmy pod nimi i ciężko się odpowiednio zatrzymać, aby nie skończyć z takim na głowie, a potem, najpewniej, w kolcach. Są też inne robale, które mają kolce na grzbiecie, i są tak samo trudne do wypatrzenia, jak wysuwające się kolce. Poza tym pojawiają się też szybko odpalające się i gasnące lasery. Zapewne dalej jest tego więcej, ale po niecałych 30 minutach wpadła platyna i straciłem jakąkolwiek chęć, by próbować zajść dalej. Zresztą nawet nie ma po co. Mechanika gry jest dość toporna – tak właściwie nie sposób ciągle biec, bo co chwilę wpada się na kolce, niezbyt ma sens też zachowanie większej ostrożności, bo kolce bywają tak rozłożone, że równie łatwo na nie wskoczyć, co wpaść przy leceniu na oślep. A gdy doda się do tego przeciwników, którzy nieskładnie przerywają omijanie szpikulców, to już w ogóle nie wiadomo, jak do tej gry podejść. Przykładowo, gdy mamy w ręce broń laserową, to jednym strzałem zabijamy wszystko, ale gdy leci kilka zombiaków po sobie, którzy nie skaczą w równym tempie, to często nie ma ani jak przycelować, ani ich ominąć, a najpewniej jeszcze trafi się jakaś przeszkoda terenowa, jak kolce. W związku z tym w Deep Space Rush gracz dostaje do ominięcia szereg od czapy pojawiających się randomowo elementów, które nie dają żadnej satysfakcji z przechodzenia. Produkcja jako tako wygląda, jako tako brzmi i ledwo się w to gra dłużej niż 30 min w ramach testu.


Ocena: 3/10


Serdecznie dziękujemy Ratalaika Games
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: BUG-Studio
Wydawca: Ratalaika Games
Data wydania: 25 października 2019 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Funkcje crossowe: -buy z PS4
Waga: 27 MB
Cena: 21 PLN

Gra jest również dostępna na Nintendo Switch w cenie 20 PLN.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *