Dead or School

Przysięgam, to nie cycki sprawiły, że ściągałem azjatyckie pudełko Dead or School! A tak na poważnie, to zanim zdążyłem zabrać się za tę grę, Marvelous Europe ogłosił zachodnie wydanie, więc się z tym spiąłem.

Przed odpaleniem gry nie wiedziałem nic o fabule. W materiałach promocyjnych tylko lekko mnie zdziwiło, że licealistka z mieczem i karabinem biega w podziemnych ruinach; w końcu to produkcja japońska. Okazało się, że powodem tego jest głębokie pragnienie Hisako, aby uczęszczać do szkoły! My dostajemy spazmów na samą myśl, ale ona nie miała szansy dowiedzieć się, że szkoła nie jest cudownym miejscem. Z drugiej strony, gdyby w naszym świecie gatunek ludzki musiał żyć od ponad 50 lat w podziemiach, chowając się przed mutantami, pewnie sami zapragnęlibyśmy „spokoju” szkoły. Prowadzimy więc naszą bohaterkę przez osiem lokacji, w trakcie których dowie się, co się dzieje na powierzchni, pozna różne dziwne osoby i być może zacznie być uczennicą. Dialogów w tej grze jest sporo; część jest ciekawa, większość ujdzie, część nudzi. W sumie szybko można zorientować się, co dana scenka ma przekazać i czy możemy ją pominąć. Poza tym mapa wskazuje, gdzie mamy iść, więc w razie potrzeby można całkiem odpuścić sobie fabułę i skupić na rozgrywce.

Hisako, jak już wspomniałem, ma dwie bronie, ale to za mało jak na licealistkę, prawda? Tak więc oprócz broni białej (miecz lub topór ) i broni palnej (karabin lub shotgun) mamy jeszcze coś wybuchowego (granatnik lub rakietnica). Na bieżąco w trakcie walki możemy zmieniać typy broni, aby lepiej panować nad polem walki. I tu trzeba przyznać, że twórcy Dead or School byli pomysłowi i często trzeba wykorzystywać wszystkie dostępne bronie. Dla przykładu, w jednym rzucie dostajemy kolesi z tarczą, których trzeba zaatakować w plecy, i do tego lepiej nadaje się miecz. W międzyczasie trzeba ubić wyżej umieszczonego strzelca, i, co za szczęście, że mamy karabin. A gdy nawali się za dużo mutasów, to czemu by nie walnąć im z granatnika. Poza tym każda z broni ma dodatkowy atak specjalny i możemy, a wręcz musimy sprawnie używać dasha. Same pojedynki są ciekawe, wymagają zaangażowania i czasem także myślenia, ale twórcy trochę przesadzili z poziomem trudności. Próba przejścia gry na normalu wiąże się ze sporym grindem. Lepiej wchodzi poziom łatwy, który spokojnie mógłby robić za normalny, bo o ile walki są trochę prostsze, tak wciąż można stracić życie (zdarzyło mi się) oraz ubicie wrogów wciąż trochę zajmuje. Warto też zaznaczyć, że przeciwnicy niemal zawsze mają stałe punkty ataku. Dzięki temu ich nie brakuje, ale czasem twórcy nie pomyśleli, bo po co w niektórych miejscach ustawiać nawalankę tuż przed wejściem do kręgu zapisu i automatycznie tuż po wyjściu z niego? W tej grze nie możemy podreperować sobie zdrowia medykamentami i dopiero dojście do savepointa je odnawia. W nim też podreperujemy zużycie miecza i uzupełnimy amunicję, więc takie chamskie respawny wrogów tylko uprzykrzają życie, tudzież jego resztki, jeśli byliśmy na granicy padnięcia.

W przerwach od walki biegamy po środowisku 2D, które ma elementy metroidvanii. Jest trochę przeszkód platformowych, przydadzą się też z czasem zdobywane nowe zdolności. Dostępne są różne questy, głównie polegające na znalezieniu jakiegoś przedmiotu. Ale to, co zajmuje najwięcej czasu, to grzebanie w broniach. Po drodze znajdujemy masę szmelcu, który można wykorzystać do walki, ulepszyć czy sprzedać. Dodatkowo do broni można dodać po dwa rozszerzenia, które wpłyną na przeróżne staty, od prędkości oddawania strzałów po zwiększenie paska wytrzymałości. Ponieważ nawet ulepszenia można sprzedać, z automatu zbiera się wszystko, szczególnie że nie ma limitu. Irytacja pojawia się później, ponieważ twórcy nie dodali opcji masowej sprzedaży, w każdą jedną broń i ulepszenie trzeba wejść, be je sprzedać. Brakuje też sensownego sortowania w ulepszeniach.

Świat Dead or School jest w miarę ciekawy, głównie z powodu postapokaliptycznego settingu.  Przemierzane lokacje są całkiem różnorodne, biorąc pod uwagę, że poruszamy się po podziemiach miasta. Typów przeciwników jest wiele, więc nie nudzą się szybko. Grafika w trakcie rozgrywki jest średnia, ale całkiem czytelna, nawet gdy gra się na handheldzie i gdy kamera odjeżdża znacznie zmniejszając postać. Gorzej, że twórcy nie popracowali nad postawą Hisako, bo gdy wbiega pod górę, zbiega po pochyleniu czy staje na nierównym terenie, jest idealnie wyprostowana, a to przeszkadza w celowaniu. Zdarzyło się, że gra lekko zwolniła, a loadingi mogłyby być krótsze, na szczęście nie są częste. Dobrze wyglądają za to arty postaci i scenki – bardzo uwydatniają fabułę. Audio jest w porządku, choć muzykę tworzy miks utworów z różnych gatunków, w tym dziwaczne powroty do techno z lat 90. Na plus wypadają efekty dźwiękowe, ponieważ nie irytują, w tym te, które często się powtarzają.

Dead or School okazało się całkiem udaną grą akcji.  Możliwości ataku mamy sporo, bo stale trzeba korzystać z wszystkich trzech typów broni. Do tego nie brakuje różnorodnych wrogów. AV nie powala, ale jest w porządku, a przypominam, że mamy do czynienia z indykiem, japońskim, ale indykiem. Eksploracja resztek ludzkiej cywilizacji także może wciągnąć. Nawet fabuła potrafi zainteresować i rozbawić. Jakość produkcji obniża jednak kilka niedoróbek, jak średnio udany balans trudności, zbędne i za długie dialogi czy zdecydowanie za dużo czasu, który trzeba spędzić w menu. Z tego powodu z gry na góra kilkanaście godzin robi się nawet 40. Jeśli szukacie akcji, Dead or School może Was zainteresować, ale trzeba wykazać się przy nim cierpliwością.


Ocena: 7/10


Producent: Studio Nanafushi
Wydawca: Marvelous Europe
Data wydania: 13 marca 2020 r.
Dystrybucja: cyfrowa i fizyczna
Waga: 3 GB
Cena: 120 PLN


Tekst powstał dzięki naszej współpracy z Play-Asia! Dzięki Waszym zamówieniom zrobionym tam przez wejście przez nasz reflink oraz/lub z użyciem naszego kuponu zniżkowego będziemy w stanie zrecenzować jeszcze większą liczbę gier.

play-asia_mypsvita


Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *