Assault Gunners HD

Jako fan serii Gundam zobowiązany byłem sprawdzić produkcję o wielkich mechach. Czy Assault Gunners spełniło moje oczekiwania?

Ludzie w końcu rozpoczęli kolonizację Marsa. Wiąże się to z przystosowaniem planety, aby nadawała się do życia. W tym celu zostały wysłane specjalne roboty zwane ANTS. Niestety autonomiczne maszyny zbuntowały się, a nasz oddział został wysłany do odparcia powstania. Później dochodzą wątki odkrywania powodu takiego stanu rzeczy, ale nie są one zaskakujące. W ogóle historia jest przedstawiana w dwóch-trzech krótkich zdaniach na początku każdej misji, co już świadczy o podejściu do scenariusza w produkcji.

Assault Gunners to trzecioosobowa strzelanka, w której siadamy za sterami mecha. Sterowanie jest dość proste, ponieważ mamy do dyspozycji poruszanie się, zmianę broni, strzelanie i używanie napędu odrzutowego. Z ciekawszych rzeczy warto wspomnieć, że obracanie naszego robota jest zależne zarówno od zastosowanych części, a także od doświadczenia pilota. Początkowo więc czynność ta będzie strasznie ślamazarna, aby pod koniec przebiegać dość sprawnie.

Nasz mech w bój bierze na raz do czterech typów uzbrojenia. Dwa z nich to karabiny i lasery, w pozostałych mamy pięść do ataków fizycznych oraz działko naramienne. Jednocześnie możemy używać tylko jednej broni. Aby zaatakować inną musimy się przełączyć, ponieważ przycisk spustu jest wspólny. U mnie skończyło się to wykorzystywaniem jednego typu, a mianowicie samonaprowadzającego działka, z jednostkowym wykorzystaniem karabinku. Samo strzelanie jest dość proste, zwłaszcza że roboty przeciwników również nie cechują się zbyt dużą mobilnością.

Misje to w głównej mierze likwidacja przeciwników. Raz na jakiś czas będzie trzeba np. rozłożyć radary czy dotrzeć do danego punktu, ale przydałoby się większe zróżnicowanie. Niezależnie, czy nasza misja zakończy się powodzeniem, czy nie, otrzymujemy zebrane podczas zadania części oraz doświadczenie i punkty rozwoju. O ile exp wpływa na poziom postaci, co przekłada się na zwrotność i wytrzymałość maszyny, tak części odblokowują nowe możliwości złożenia naszego mecha. Oprócz wspomnianych broni możemy także wybrać korpus, nogi oraz różne dodatki ulepszające robota. Zostały jeszcze do omówienia punkty rozwoju. Je wykorzystujemy do ulepszania części korpusu i nóg, dzięki czemu stają się przydatniejsze.

Oprawa Assault Gunners HD jest dość surowa, a modele dość proste. Zastosowane kolory do kreacji otoczenia, jak i mechów są dość wypłowiałe, a nawet HUB, mimo żywszych barw, nie razi, a wręcz dodaje klimatu. Najważniejsze jednak jest to, że podczas większych potyczek, gdy dochodzi zadymienie, gra chodzi płynnie. Brakowało mi jednak jakiegoś systemu zniszczeń otoczenia. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że produkcja jest ulepszoną wersją gry na Vitę. To jednak nie tłumaczy oprawy audio. W moim odczuciu soundtrack, który zresztą szczególnie nie zachwyca, strasznie gryzie się z odgłosami naszego mecha, przez co otrzymujemy raniący nasze uszy miks.

Jeśli ktoś lubi mechy, tak jak ja, to przy Assault Gunners HD będzie bawił się dobrze. Nie można się jednak spodziewać jakiegoś oryginalnego gameplayu czy różnorodności w misjach. Samą grę da się przejść w ok. 5 godzin, ale później zostaje tylko rozwijanie części i przechodzenie na trudniejszych poziomach trudności. Niestety nie ma także trybu na dwóch, co by znacznie przedłużyło żywotność produkcji. Jednak zważając na cenę, która na premierę wynosi 40 złotych, otrzymujemy solidny produkt.


Ocena: 6/10


Serdecznie dziękujemy Marvelous Europe
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Marvelous AQL
Wydawca: Marvelous Europe
Data wydania: 5 lipca 2018 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 682 MB
Cena: 40 PLN

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *