BlazBlue: Chronophantasma Extend

Czy jest sens brać się za starą kopaninę, w którą najpewniej nie będzie z kim grać? W przypadku BlazBlue zawsze jest sens!

ChronoPhantasma Extend pojawiła się w Europie na Vicie około 3,5 roku po premierze Continuum Shift Extend i jest jego bezpośrednią kontynuacją. W przypadku tej marki ma to znaczenie, ponieważ, jak na kopaninę, gra posiada naprawdę konkretną fabułę i właściwe tylko z jej powodu kupiłem CPE  w 2018 roku. Co więc dostarcza ciąg dalszy przygód Ragny The Bloodedge’a i spółki? Zasadniczo to samo, co poprzednio, a więc powaloną historię pełną różnych wątków i postaci, które przeplatają się ze sobą i skaczą pomiędzy wymiarami oraz osiami czasu… Na początku ma się wrażenie, że można się tylko bardziej zgubić w tym bałaganie, ale to tylko pozorne wrażenia. Wystarczy zwracać uwagę na to, co się czyta i (niemal) wszystko ładnie się połączy. Naturalnie pojawiają się nawiązania do wydarzeń znanych już z poprzedniej gry. Myślę jednak, że nie jest w pełni wymagane poznanie poprzedniczki, jeżeli ciąg dalszy wpadł Wam w ręce najpierw. Ta seria po prostu rządzi się swoimi prawami. Jednak, gdybyście mieli pewne wątpliwości, to daję znać, że  w tej części także jest zawarty Calamity Trigger, który stanowi prequel do obu części z PSV. Natomiast, jeśli znacie już CSE, to ucieszy Was informacja, że historia jest nowa i dodaje też nowe postaci, aby nie było za nudno. Sama fabuła to ponad dwadzieścia godzin czytania, jeżeli chce się poznać wszystkie oddane nam opcje, i jest to czas w znacznej mierze bardzo miło spędzony. A w znacznej, bo nie każdemu przypasują niby humorystyczne wtawki, jak „Teach me, miss Litchi”.

Jeśli chodzi o samą walkę, jak już zaznaczyłem, grę wziąłem już właściwie tylko dla fabuły. Pewnie, nadal było przyjemnie trochę popykać, ale niezbyt widzę sens powtarzać to, co rozpisałem ze Szponem poprzednim razem. Z konkretnych zmian mogę za to podać dodanie trybu „Highlander Assault”, który nawiązuje do ostatniej, powalonej wręcz walki z fabuły. Jeśli chodzi o samych bohaterów, to jeśli dobrze pamiętam i policzyłem, to mam ośmioro nowych. Ale, z tego dwie czy trzy są wcieleniami już znanych osobników. Wciąż jednak jest to wystarczający dodatek, aby urozmaić zabawę.

Inną, bardzo istotną rzeczą, którą powinniście mieć na uwadze, jest region dystrybucji gry. Obojętnie, czy grę weźmiecie w formie fizycznej czy cyfrowej, będziecie musieli pobrać ciężkie,  darmowe DLC, w którym będzie między innymi „Story Mode”. Tak więc, jeśli chcecie pudełko, a Waszym głównym kontem jest konto polskie, to koniecznie szukajcie wydania europejskiego.

Mam świadomość, że tę reckę robię po łebkach, ale już od około siedmiu tygodni po pograniu czeka na napisanie… Jednak to, co najważniejsze, naświetliłem. A więc, bardzo istotne jest spojrzenie na region przy zakupie. Jeśli wahacie się, czy wziąć tę część BB, bo np. nie graliście w Continuum Shift Extend, tudzież czy warto spróbować akurat tę kopaninę, to odpowiedź brzmi „bierzcie”. BlazBlue wychodzą na różnych platformach, więc przynajmniej będziecie mieli jakiś punkt zaczepienia na przyszłość. Poza tym fabuła naprawdę wciąga (chyba że macie awersję do visual novel, to wtedy może być ciężko…), a z komputerem zawsze można sobie powalczyć dla zabicia czasu. Chociaż, co ciekawe, online dalej działa!  W bonusie gra dostarczy świetnych doznań audiowizualnych. Nie obejdzie się jednak bez pewnych zastrzeżeń. Pierwszym jest ostatnia walka, bo, no kurde, to było przegięcie… Nie wyobrażam sobie tego na wyższym poziomie trudności… Drugi to jedna spora głupota w fabule w postaci organizacji turnieju (dowiecie się, o co chodzi, jeśli zagracie). Tak więc polecam, bardzo.


Ocena: 8,5/10


Producent: Arc System Works
Wydawca: PQube (EU), Aksys Games (NA)
Data wydania: 23 października 2015 r.
Dystrybucja: cyfrowa i fizyczna
Waga: 7,5 GB (3,1 GB podstawa + 2,12 DLC ze story + ok. 2 GB nie wiem czego…)
Cena: 79 PLN


Tekst powstał dzięki naszej współpracy z Play-Asia! Dzięki Waszym zamówieniom zrobionym tam przez wejście przez nasz reflink (w banerze poniżej) oraz/lub z użyciem naszego kuponu zniżkowego będziemy w stanie zrecenzować jeszcze większą liczbę gier 🙂

play-asia-bannerplay-asia_mypsvita


Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *