Way of the Passive Fist

Miesiąc, może dwa temu po raz pierwszy natrafiłem na Way of the Passive Fist, choć gra dostępna była już od niemal roku. Ponownie rzuciła mi się w oczy, gdy trafiła do promocji w eShopie. Zrzut o 90% budził wątpliwości, ale hej, a nuż będzie dobra?

I generalnie jest to dobra gra, ale dla bardzo specyficznej, wyćwiczonej grupy odbiorców beat’em upów czy nawet gier rytmicznych. Wszystko dlatego, że choć Way of the Passive Fist posługuje się regułami chodzonych bijatyk, tak zmienia ich najważniejszą część – atakowanie. Jak sugeruje tytuł, naszym atakiem jest obrona – możemy parować, uchylać się, zrobić dasha i odpychać. Potyczka polega na poczekaniu, aż wróg zaatakuje, co da nam szansę na sparowaniu ciosu lub uniknięcie go. Udana, czyli wykonana w odpowiednim czasie akcja, skutkuje redukcją części paska zdrowia przeciwnika. Gdy zbijemy pasek, wróg zostaje oszołomiony, a my możemy go dobić. Mamy też do dyspozycji cios specjalny, który aktywuje się z nabiciem 5hit combo. W ten sposób musimy przebić się przez dziesięć dość krótkich rozdziałów.

Koncepcja jest jak najbardziej w porządku, gorzej z wykonaniem. Produkcja jest stylizowana na stare beate’em upy. Nie przeniosło się to tylko na grafikę, ale też na prędkość. Zarówno nasz bohater, jak i przeciwnicy poruszają się na tyle wolno, że nie mamy problemów z zauważeniem, jak zmieniają się kolejne sprite’y. Z tego powodu dość trudno ocenić, kiedy część przeciwników wyprowadzi atak oraz jak szybko mamy zareagować, a to, przypominam, jest kluczowe w tej produkcji. W związku z tym co rusz chybiamy, zbierając ciosy i psując sobie mozolnie zbierane combo. Na szczęście na planszach znajduje się kilka stałych savepointów, do których jesteśmy cofani po zgonie. Dzięki temu na normalnej trudności dotarłem do pierwszego bossa, i na nim się zatrzymałem… Oprócz bossa po planszy chodzi trzech mobków, na których nabijamy combo do aktywacji ataku specjalnego. Poza tym boss rzuca oponą, której trzeba najpierw uniknąć dwa razy. Ponieważ gra jest bardzo ślamazarna, negatywnie odbija się to też na obracaniu się do obrony przed wracającą oponą. Co zabawne, ona jest już dość szybka… Tak więc chwile, gdy ma się wroga z lewej i prawej, a do tego koło jest w ruchu, są mocno frustrujące.

Według twórców jednym z atutów Way of the Passive Fist jest menu trudności, w którym możemy dostosować różne elementy pod własne potrzeby. Spróbowałem, bo chciałem zobaczyć więcej gry, i skończyło się na zrzuceniu każdego suwaka na minimum, a mimo to wciąż tkwię na pierwszym bossie, bo większość suwaków nie przekłada się na walki z szefami. Liczyłem, że chociażby opcja zmniejszenia liczby mobów ułatwi mi zapanowanie nad polem walki i kołem, ale nie, w tym pojedynku zmniejszenie liczby wrogów nie działa… Otrzymywanie mniejszych obrażeń jest najbardziej pomocne, większa tolerancja na opóźnienie też, ale najbardziej przydałoby się zrzucenie wytrzymałości wrogów. I może brak kasacji combo za chybienie? Niestety.

Szkoda, bo w grze spodobał mi się klimat postapokaliptycznego świata nawiązujący do „Mad Maksa” czy anime „Desert Punk”. Niestety różne decyzje twórców sprawiły, że nie jestem w stanie w satysfakcjonujący sposób spędzić czasu z ich produkcją. I choć wiem, że dumpingowe ceny w promocjach są już normą eShopie, tak w przypadku Way of the Passive Fist mam wrażenie, że niska sprzedaż popchnęła twórców do przyłączenia się do tej akcji. Widać, że gra została zrobiona z pomysłem, ale jest zbyt trudna dla przeciętnego odbiorcy, co jest głównie spowodowane pójściem w oldchoolową rozgrywkę. W związku z tym grę mogę zasugerować tylko tym, którzy lubią trudniejsze pozycje.


Producent: Household Games
Wydawca: Household Games
Data wydania: 11 kwietnia 2019 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 128 MB
Cena: 55,99 PLN


Tekst powstał dzięki naszej współpracy z Play-Asia! Dzięki Waszym zamówieniom zrobionym tam przez wejście przez nasz reflink oraz/lub z użyciem naszego kuponu zniżkowego będziemy w stanie zrecenzować jeszcze większą liczbę gier.

play-asia_mypsvita


Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *