Steam Tactics

Dawno nie było na Vicie taktycznego indyka. Sometimes You postanowiło zaktualizować tę sytuację za pomocą Steam Tactics.

„Steam” z tytułu nakreśla, a w jakich klimatach została osadzona produkcja. Kierujemy grupą pilotów latających samolotami na parę, którzy muszą zapewnić bezpieczeństwo najpierw księżniczce, a potem pokonać złego. Bohaterowie zostali przedstawieni w formie antropomorfizowanych zwierząt, które przed każdą misją wypowiadają trochę dialogów. Niestety historia już od początku jest mało ciekawa, a postacie strasznie sztampowe. Nie pomaga też bardzo mała czcionka napisów, więc po prostu przeklikuje się je. Steam Tactics za to wygląda w miarę dobrze, choć wielkość menu i tekstu w nim jest zdecydowanie za mała, co utrudnia zarządzanie flotą. Za to w miarę udana jest muzyka, efekty dźwiękowe też nie przeszkadzają.

Dobrą wiadomością jest to, że rozgrywka jest ciekawsza niż fabuła. Na początku do dyspozycji mamy dwa statki, potem dojdą jeszcze dwa. Walki rozgrywamy na małej planszy, która składa się z siatki i czasem przeszkód terenowych. Na zasadach gier turowych najpierw my wykonujemy manewry naszymi jednostkami, a potem przeciwnik. Co ciekawe, gdy najpierw wykonamy atak, nie możemy zmienić pozycji, co też trzeba brać pod uwagę. Każdy statek możemy wyposażyć w maksymalnie trzy działa, które mają różny typ ataku oraz zasięg. W związku z tym mamy możliwość utworzenia wielu punktów ataku lub możemy się skupić na ostrzale w ten sam rejon różnymi działami, dzięki czemu atakuje się nawet trzy razy za jedną komendą. Przeciwnicy mają podobne możliwości, a ich liczba się waha w zależności od postępu w fabule. Potrafią też zaskoczyć większym skokiem trudności, o czym więcej za chwilę. Potyczki są bardzo krótkie, a za wygraną otrzymujemy walutę, części i materiały do ulepszeń, a czasem też nowe bronie czy statki. Dodatkowo piloci otrzymują jeszcze punkty doświadczenia. Misji jest całkiem sporo, na przestrzeni dwóch rozdziałów chyba nawet 60, a do tego każdy z nich można przejść na jednym z trzech poziomów trudności, przy czym zawsze zaczynamy od łatwego.

Niestety mam wrażenie, że o ile same walki w swojej prostej formie są jako tako ciekawe, tak jednak twórca miał problem z utrzymaniem poziomu trudności, ewentualnie dostosowywał go do sporej liczby rzeczy, które może rozwijać. W związku z tym, co jakiś czas trafimy na większy skok trudności, który może zmusić do grindu. Tak jest na przykład w jakoś piętnastej misji pierwszego rozdziału, gdzie zalecany jest poziom dziewiąty statków. Ponieważ moc przeciwnik znacznie większa, nawet się wziąłem do przejścia kilku pierwszych plansz na poziomie normalnym. Ale i to było za mało. Jedyna różnica, jaką dzięki temu zrobiłem, to ulepszenie jednego ze statków do dwóch gwiazdek (tak, jakość osprzętu można jeszcze podbijać o gwiazdki, nie tylko poziomy…). Taki dwugwiazdkowiec radził sobie o wiele lepiej, ale bez przynajmniej jeszcze jednego takiego wygrać i tak się nie uda. Ewentualną pomocą w zaliczeniu tej planszy byłaby zmiana  startowego miejsca naszych jednostek, ale niestety takiej opcji twórcy nie przewidzieli. Zostaje więc albo dużo grindu, albo całkowita zmiana uzbrojenia, a to też wiąże się z levelowaniem. Jak już wspomniałem, zaliczenie misji zajmuje góra kilka minut, ale pozostaje pytanie, czy komuś będzie się chciało te minuty poświęcać. Mi się nie chciało.

Steam Tactics jest grą przyzwoitą. Potyczki na małych arenach są szybkie i potrafią być sprawiedliwie pod względem trudności, ale nie brakuje też zmuszania graczy do grindu. A grindować jest co, bo można ulepszać pilotów, statki i bronie. Gdyby jeszcze tylko menu było większe, a przedmioty można było segregować, to taka możliwość rozwoju byłaby bardzo dobrą opcją, a tak czasem odczuwa się zmęczenie tym procesem. Ostatecznie więc, gdyby komuś brakowało gry taktycznej o bardziej luźnym stylu niż, powiedzmy, Disgaea, to ta produkcja może się nadać do zaspokojenia takiej potrzeby. Poza tym przejście całości może zająć kilka godzin.


Ocena: 5,5/10


Serdecznie dziękujemy Sometimes You
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Igor Rashkuev
Wydawca: Sometimes You
Data wydania: 5 sierpnia 2020 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 71,4 MB
Cena: 40 PLN

Gra jest także dostępna na Nintendo Switch w cenie 28 PLN.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *