Space Otter Charlie

Czasem zdarzy się, że wydawca zaproponuje nam grę do sprawdzenia. W ten sposób trafił do mnie Space Otter Charlie.

Produkcja, choć nie za długa, otrzymała fabułę, która dzięki dialogom jest rozwijana przez całą rozgrywkę. Rozmowy, które przeczytamy, toczą się pomiędzy trzema wydrami, które poleciały w kosmos szukać nowego miejsca do zamieszkania, bo Ziemia nie nadaje się już do życia. Nawet ludzie się już z niej wynieśli po tym, jak zniszczyli klimat i środowisko. Zwierzęta pozostawione same na ulegającej ciągłej degradacji planecie mogły się rozwinąć i, co ciekawe, nawet zbudować rakietę. Będąc już w kosmosie, załoga przeczesuje różne stacje i planetoidy, aby osiągnąć swój cel. Jest wesoło, jest ciekawie i takie podejście twórców do poprowadzenia tej historii sprawia, że Space Otter Charlie jest jeszcze przyjemniejszy w odbiorze. Do tego irracjonalnego pomysłu idealnie pasuje rysowana grafika, która podbija humorystyczność pozycji. Muzyka kojarzona z filmami s-f rozgrywającymi się w statkach kosmicznych i eksploracją opuszczonych stacji czy planet wprowadza jednak trochę powagi.

Powaga dobrze koresponduje z rozgrywką, która do łatwych nie należy, mimo że oprawa wizualna może sugerować co innego. Przez mniej więcej połowę gry nie ginie się za często, ale później zaczynają się kumulacje pułapek i przeciwników, które wymuszą częstsze powtarzanie pewnych sekwencji. Trudności rozgrywki w Space Otter Charlie podbija założenie, że nasza wydra porusza się w skafandrze w zerowej grawitacji i w związku z tym nasz zakres ruchu jest bardzo ograniczony. Przede wszystkim skaczemy od ściany do ściany, a trzymamy się na nich dzięki butom magnetycznym. Mamy też dostęp do swego rodzaju napędu, który pozwala latać w przestrzeni, zamiast tylko skakać. Jednak mimo że jest to bardzo pomocne, tak nie mogę powiedzieć, żebym opanował tę formę poruszania się aż do końca gry. Zresztą to samo dotyczy skakania na ściany. Ale nie ma w tym nic złego, ponieważ właśnie to nadaje grze dodatkowego charakteru.

Z racji niedużej swobody ruchu bardzo łatwo wpaść w jakiś laser czy rozżarzone ściany, które albo od razu zabiją, albo zabiorą zauważalną część energii tarczy ochronnej. Są też jednak sytuacje, gdy trzeba działać szybko, na przykład podczas ucieczki przed kulą ognia, a wymóg sprawnego poruszania się dodatkowo komplikuje sprawę. Jednak bywa, że i w trakcie szybkich akcji, np. będąc w pędzie powietrza, trzeba jeszcze w coś strzelić. Największym wyzwaniem są przeciwnicy, którzy często lubią atakować z dystansu. Trzeba wtedy nie tylko sprawnie uciekać przed pociskami (choć część można zestrzelić), ale jeszcze trafiać we wroga. Broni do wyboru jest kilka i każda wymaga innego podejścia do niej, np. laser strzela szybko, ale zdaje mało obrażeń, za to rakietnicą można od razu zabić wroga, ale wycelowanie podczas ucieczki z próbą przewidzenia, gdzie zmaterializuje się znikający kot już wymaga większej koncentracji. Dodatkowym potwierdzeniem tego, że twórcy chcieli, aby produkcja była w miarę wymagająca, są specjalne grafiki obrazujące, jak Charlie zginął, oraz stosunkowe częste checkpointy. Od siebie jeszcze dodam, że w ostatniej misji w jednym miejscu pojawiło się takie nagromadzenie przeszkód, że musiałem uciec się do oszukania gry, wymuszając save’a przejściem do innej sekcji, aby za każdym razem nie wykonywać wszystkich trzech kroków potrzebnych do dostania się do następnego chcekpointu.

Space Otter Charlie zaskoczył mnie właściwie każdym swoim elementem. I o ile dobrą grafikę czy muzykę w platformówkach widziałem nie raz, tak rozgrywka bazująca na poruszania się w zerowej grawitacji była dla mnie czymś świeżym. Dzięki takiemu pomysłowi oraz dobremu zestawowi pułapek przechodzenie gry było bardzo przyjemne. Przejście zajmie przynajmniej pięć godzin i zdecydowanie warto poświęcić ten czas, szczególnie, że nawet cena premierowa nie jest wygórowana. Poza tym twórcy dodali też zabawę dla nawet czterech graczy. Dostępne są dwie formy zabawy – deathmatch i zbieranie jedzenia – co dodatkowo wydłuży czas z tytułem.


Polecamy!


Serdecznie dziękujemy The Quantum Astrophysicists Guild
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Wayward Distractions
Wydawca: The Quantum Astrophysicists Guild
Data wydania: 18 marca 2021 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 1,25 GB
Cena: 49 PLN

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.