Monitor przenośny Arzopa Z1RC

A może by tak podłączyć przenośny monitor do przenośnych konsol? 

Postanowiłem wykorzystać Steam Decka i Legiona Go jako przenośne komputery, aby pisać recenzje w pracowni i już spokojnie z trzydzieści tekstów na nich strzeliłem w ten sposób. Czasem wrzucałem fotkę na socjale z zestawem do takiego pisania i zwykle znalazł się ktoś, kto zapytał, czemu męczę się z takimi małymi ekranami. Na Legionie Go pisało mi się całkiem komfortowo, natomiast Steam Deck dawał radę, tak bym to określił. Ważne, że produktywność wzrosła. Nie myślałem o dodatkowym, większym ekranie, bo mam mało miejsca na stole, co widać na poniższym zdjęciu, hehe. Przyszło mi jednak zorganizować własną 40-stkę, a na jej miejsce została wybrana pracownia. Jednym z punktów programu miało być granie w Tekkena 7 i Mario Kart World. No i niestety do tego większy ekran był już niezbędny… Na początku patrzyłem na zwykłe monitory, ale przypomniało mi się, że są też przenośne. Technologia poszła do przodu, więc pomyślałem, że może już nie są już takie drogie. I rzeczywiście, ceny niektórych produktów chińskich producentów były już zjadliwe. Ale jak się okazało, całkiem sporo ich też buja się na OLX. I tak trafiłem na markę „Arzopa”. Po deliberowaniu, który z dostępnych wziąć, skonsultowałem się z kumplem i padło na model Z1RC. Chodzi w polskich sklepach po około 500 PLN, natomiast mnie wpadł w ręce za 300 plus przesyłka.

Gdy nie używam monitora, cofam go pod ścianę, a gdy gram i jem, też zwykle tam jest. Do pisania podsuwam trochę bliżej, jak tu.

Zanim przejdę do szczegółów, podam trochę suchych danych. Monitor ma matrycę IPS o wielkości 16 cali, proporcje obrazu 16:10 i rozdzielczość 2560×1600. Odświeża się w częstotliwości 60Hz, kontrast to 1200:1, a jasność 500cd/m2 oraz obsługuje HDR. Są możliwe dwa podłączenia obrazu: przez USBC lub Mini HD. Monitor posiada funkcję dokującą dla laptopów, przenośnych PC, Nintendo Switcha i niektórych smartfonów. Opcja Mini HD pozwoli podłączyć inne urządzenia za pomocą zewnętrznych stacji dokujących, w tym też Switcha 2.

Obraz

Taka rozdziałka upchnięta w 16” daje świetną jakość obrazu. Wszystko jest ostre, wyraźne, a kolory mocno nasycone, nawet bez HDR-u. Jasność można bardzo podkręcić, co pomoże w bardziej rozświetlonych warunkach. Właściwie już na 30 punktach ze 100 na suwaku dla mnie było dość jasno i rzadko ten próg przekraczałem, często nawet ustawiałem mniejszy poziom rozjaśnienia. Matryca jest matowa i trochę odbija światło, gdy jego źródło pada na ekran. Mam za sobą okno przez co zwykle po prawej stronie tworzy się „świetlna plama”, co zobaczycie na części zdjęć (na żywo nie „zasłania” tak obrazu). Jednak przy podbitej jasności, a czasem nawet i bez tego, zależy, co jest wyświetlane (szczególnie gry), nie jest ona jakimś większym problemem i rzadko czuję potrzebę, żeby próbować ją ograniczyć. Grałem na tym monitorze w prostsze pozycje, jak visual novele, i w bogate w efekty, jak Final Fantasy 7 Remake – wszystkie wyglądały bardzo dobrze. Jedynie przy przenośnych PC trzeba podnieść rozdzielczość gry ponad 720p, bo wygląda przeciętnie na tym ekranie. Zobaczyłem to po podpięciu Decka i odpaleniu Tekkena 7 – po podniesieniu rozdziałki do 1440×900 obraz był zauważalnie lepszy. Poza tym prostsze zajęcia, jak pisanie, przeglądanie neta, czy nawet oglądanie YouTube’a są bardzo przyjemne. Może i 144Hz byłyby lepsze, ale dostępne tu 60Hz w zupełności wystarczy, jeśli Arzopa będzie tylko dodatkowym monitorem.

Z racji proporcji ekranu pojawiają się pewne niedogodności. W przypadku przenośnych PC nie jest to zbytni problem, bo rozmiar rozdzielczości pulpitu i (zwykle) gry można sobie łatwo dopasować, ale obsługiwane są opcje tylko w proporcjach 16:10. Na ciekawy problem trafiłem z poziomu pulpitu Decka, gdy odpaliłem T7 w 720p. Po wywołaniu  menu Steama – kursor myszy trzeba było ustawić trochę nad przyciskiem, który chciało się wcisnąć. Przerzucenie ekranu Steam Decka na ten monitor wiąże się też z koniecznością zwiększenia skali, aby wielkość tekstu w oknach była odpowiednio czytelna. Niestety Deck nie zapamiętuje tych ustawień i potem trzeba je znowu zmieniać w trybie handheldowym pod mały ekran. Co ciekawe, nie może też zapamiętać ustawienia ikon na pulpicie. Przy podłączaniu sprzętu Valve przez stacje dokujące do monitora Mi nie miałem takim usterek. Z Windowsem na Legionie Go jest prościej pod tym kątem (domyślnie dla pulpitu mam ustawione 1980×1200), podobnie z Bazzite’em przez pasującą rozdzielczość obu ekranów.

Osobną kwestią są oba Switche. Zarówno przy pierwszym, jak i drugim, obraz na Arzopa Z1RC jest trochę rozciągany z proporcji 16:9, które obsługują sprzęty Nintendo. Niestety nie można nic z tym zrobić ani z poziomu ustawień monitora, ani konsol. Generalnie rozciągnięcie jest zauważalne, ale gdy się wciągnie w grę, nie zwraca się na to zbytnio uwagi. Oczywiście mowa o przypadku takim, jak mój, gdzie ten monitor jest tylko dodatkową opcją. Jeżeli podpinanie konsol byłoby dla Was istotne, to radzę celować w monitory o proporcjach 16:9. W przypadku Switcha 2 jeszcze ciekawostką jest to, że Arzopa nie wyłapuje dla niego swojej najwyższej rozdzielczości. Pokazuje, że działa w trybie 1920×1080 i ten obraz rozciąga. Przypuszczam, że ograniczenie wielkości rozdzielczości w tym przypadku może wynikać z przesyłania obrazu przez kabel Mini HD dodany do monitora. Szkoda, że Arzopa nie zadbała o obsługę różnych rozdzielczości, nawet kosztem czarnych pasów na ekranie.

Jak wygląda podpięcie smartfona nie mam pojęcia, ponieważ mój Mi Note 10 Pro nie ma USBC kompatybilnego z wysyłaniem obrazu. Gdy kiedyś przyjdzie mi zmieniać telefon, będę musiał zwrócić uwagę na obecność tej funkcji.

Dźwięk

Monitor został wyposażony w dwa głośniki o mocy 1W każdy. Głównie można powiedzieć o nich, że działają. Główny problem jest podobny do Legiona Go – za mocno są podbite wysokie tony, szczególnie szeleszczące i syczące dźwięki. Chociaż to też jest dość niekonsekwentne. Na przestrzeni około dwóch miesięcy odpalałem różne produkcje z pierwszego Switcha oraz handheldów PC i w każdym przypadku zawsze coś w dźwięku było trochę drażniące. Za każdym razem Arzopa była dokiem, więc dźwięk szedł przez USBC wraz z obrazem. Natomiast gdy kończyłem Final Fantasy 7 Remake, który był odpalony na Switchu 2 przez nadmienione już Mini HD, dźwięk był lepszy, nie taki szeleszcząco-brzęczący. Może po prostu gra miała lepiej nagrane audio? Trudno powiedzieć, ale jedno jest pewne – głośniki w tym monitorze należy traktować w trybie „dobrze, że są, gdyby były potrzebne”. W przypadku korzystania z pulpitu przenośnych PC można zrobić sobie korektę dźwięku np. przy użyciu FxSound.

Zasilanie

Monitor do pełnego wykorzystania swojej jasności i funkcji potrzebuje 15W. Zapewnienie mu odpowiedniej ilości prądu zależą od tego, co i jak do niego podpinamy. Przy korzystaniu ze sprzętu w zewnętrznej stacji dokującej i z wejściem Mini HD dla obrazu potrzebne jest osobne zasilanie monitora przez kabel USBC. Do monitora został dodany dość krótki przewód zasilający z drugą końcówką w postaci USBA, aby można było skorzystać z zewnętrznej ładowarki. Akurat miałem pod ręką jakiegoś Baseusa obsługującego 5V i 2,4A, co okazało się w zupełności wystarczające. Natomiast jeśli chcemy korzystać z monitora jako stacji dokującej, wtedy potrzebna jest już odpowiednio mocna ładowarka, która zapewni dość mocy i dla monitora, i podłączonego sprzętu. Używałem 60-watowej od JSAUX i wszystko bez problemu działało, a np. w przypadku Switcha ma nawet wystarczyć jego ładowarka.

W razie awarii przy sprzętach typu laptopy czy handheldy PC można nawet obejść się bez dodatkowego zasilania. Przy podpięciu Steam Decka i Legiona Go przez USBC monitor dostawał dość prądu, by działać w trybie eko (chyba też standardowym). Jeśli w takim podpięciu spróbuje się wybrać ustawienie obrazu wymagające więcej prądu, monitor się zresetuje. Można się też jednak zdarzyć, że zablokuje się na większym ustawieniu i będzie to można zmienić dopiero po podpięciu go do porządnego zasilania.

Opcje

W dolnej części lewego boku monitora znajdują się trzy porty – dwa USBC do zasilania i dokowania oraz Mini HD. Po tej samej stronie, ale u góry, są trzy przyciski. Pierwszy jest do wyłączania i cofania w menu, drugi jest długi i służy do szybkiego dostępu do zmiany poziomu jasności i głośności. Gdy naciśnie się górną część, pojawia się jasność i, co ciekawe, nie zawsze działa… Problemem jest tryb HDR – jeśli jest włączony, wtedy nie można wpłynąć na jasność ekranu ani z jego poziomu, ani z poziomu używanego sprzętu (wyjątkiem są suwaki dla HDR). Na szczęście można to ominąć, wyłączając na chwilę HDR w monitorze. Trochę upierdliwe, ale przynajmniej działa. Gdy naciśnie się dolną część tego długiego przycisku, włączamy sterowanie poziomem głośności.

Trzeci przycisk z boku wywołuje menu monitora i możemy tu znaleźć zaskakująco sporo opcji. Można dostosować tryb poboru prądu, kontrast, ostrość, aktywować DCR (dynamiczny kontrast), ustawić poziomy kolorów i temperaturę barwową. Można też częściowo dostosować ramkę menu i wybrać język. Co zabawne, jest polski, ale został zrobiony za pomocą automatycznego tłumacza, więc nie warto go ustawiać. Można też wybrać format obrazu szeroki lub 4:3, ciekawe po co. W ostatniej zakładce menu można jeszcze przełączyć źródło obrazu, gdyby miało się podpięte dwa sprzęty; zredukować emisję niebieskiego światła oraz wyłączyć głośniki. Plusem jest też to, że ustawienia są zapamiętane po odłączeniu prądu.

Z tyłu monitora znajduje się stopka o całkiem sporym zakresie odchylenia. Wstępnie nie sprawia wrażenia, że będzie dobrze stabilizować monitor, ale muszę przyznać, że robi to bardzo dobrze. Zawias ma duży opór, więc sam z siebie się nie zamknie. Szerokość stopki to niecałe dwa centymetry, ale jej zawias jest umieszczony wysoko, więc daje na tyle dobre oparcie, że nawet mocniejsze trzęsienie stołem nie sprawiło, że monitor się przewrócił. Ten model Arzopy ma zaledwie centymetr grubości i jest bardzo lekki, więc i zajmuje mało miejsca, i będzie łatwy w przewożeniu.

Podsumowanie

Mimo różnych mniejszych niedogodności, które niesie ze sobą Arzopa Z1RC, jestem zadowolony. Dużym plusem jest jakość obrazu, dobre kąty widzenia, nieduże rozmiary i opcja dokująca przeróżne sprzęty. Głośniki mogą się przydać, szczególnie jeśli chcemy coś puścić dla co najmniej dwóch osób, więc można przymknąć ucho na ich średnią jakość w tej cienkiej konstrukcji. W zależności od sprzętu małym problemem mogą być proporcje ekranu, trochę upierdliwa też jest blokada jasności przy używaniu HDR-u, ale i z tym można sobie poradzić. Przeskakiwanie między rozdzielczościami przy niektórych sprzętach, jak Steam Deck, może wymagać dodatkowych ustawień przy każdym podpięciu i odpięciu sprzętu. Przy konsolach trzeba się liczyć z potencjalnym rozciąganiem obrazu. Generalnie jednak, nawet gdyby przyszło by mi zapłacić pełną cenę za ten monitor, wciąż stosunek ceny do jakości uznałbym za plus, bo w pracowni sprawdza się bardzo dobrze. Gdyby ktoś chciał podróżować z tego typu monitorem, też pewnie będzie wystarczająco zadowolony.

Generalnie Arzopa ma kilka modeli do wyboru, które różnią się rozdzielczościami, odświeżaniem, proporcjami obrazu i poziomem jasności. Przy tych 16 czy 17 calach fullHD powinno być wystarczające, częstotliwość odświeżania 60Hz też. Natomiast to, na co powinniście szczególnie zwrócić uwagę przy wyborze, to proporcje ekranu pod swoje sprzęty i aby jasność miała wartość przynajmniej 500cd/m2. No i przede wszystkim sposób wykorzystania monitora. Do warunków domowych jednak warto rozważyć zwykły monitor. A jeśli macie naprawdę mało miejsca i chcecie monitor przenośny, to lepiej przycelować w droższy model Arzopy lub innej firmy o proporcjach 16:9. Wspominam o tym, ponieważ przy przekopywaniu OLX-a wiele ogłoszeń miało dopiski, że jednak ekran laptopa wystarczy lub monitor nie przydał się tak, jak się komuś zadawało, że się przyda. Z drugiej strony ktoś może wtedy trafić okazję, jak ja xD


Polecamy


Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *