Fate/Extra (PSP)

Premiera Fate/Extella: The Umbral Star to dobra okazja do zainteresowania się uniwersum magów i ich sług. Będzie to też już trzecia gra z cyklu Fate na Vicie, ale dopiero pierwsza wydana na Zachodzie (dwie pozostałe to visualnovelki). Ale od czego jest wbudowany w naszego handhelda emulator PSP? Dzięki niemu możemy sięgnąć po Fate/Extra.

Uniwersum Fate to wariacje na temat walk o Świętego Graala, czyli przedmiotu potrafiącego spełnić jedno życzenie. Extra, w przeciwieństwie do innych odsłon tej opowieści, prezentuje świat, który zawiera w sobie i magię, i technologię. Z racji tego na Księżycu zostaje odkryty komputer starszy niż cywilizacja ludzka. Wiadomo, że dokumentuje on wszystko, co dzieje się na Ziemi. Dostęp do niego mają tylko magowie poprzez wysłanie tam swojej postaci astralnej. Ci, którzy przejdą próbę, mogą partycypować w walkach o sławny kielich. Nie inaczej jest z naszym bohaterem. Niestety cierpi on na popularną w grach RPG przypadłość – amnezję. Nie pamięta, dlaczego chce posiąść Graala, jednak czuje, że nie powinien cofać się przed przeciwnościami i go zdobyć. Choć pierwowzór („Fate/StayNight” zasłynęło jako VN) i idea fabuły daje ku temu powód, historia nie jest aż tak rozwinięta. Zasadniczo wszystko kręci się tu tak samo jak tam, ale w skróconej wersji. W kilku rozdziałach w głównej mierze próbujemy ustalić, jakiego typu jest wrogi sługa, aby wiedzieć, jak go pokonać,i przy okazji dowiadujemy się czegoś więcej o nas oraz o miejscu, w którym się znajdujemy.

Każdy z kilku rozdziałów Fate/Extra trwa tydzień i dokładnie tyle mamy czasu, aby poznać każdego kolejnego przeciwnika. W ciągu doby poruszamy się po szkole – właśnie taką formę wizualną przyjął komputer – robimy zakupy, rozmawiamy z różnymi postaciami i wzmacniamy naszego sługę za punkty umiejętności zdobywane przy levelowaniu. Gdy już wszystko załatwimy, ruszamy do labiryntu. Obejrzymy tam część wydarzeń fabularnych, ale w głównej mierze będziemy walczyć z przeciwnikami i zbierać przedmioty.

ulus-10588-ss1

Główny powód, dla którego warto sięgnąć po Fate/Extra, to walki, a konkretniej zastosowany w nich system. Na początku każdej rundy decydujemy, jakie sześć ataków zastosuje nasz sługa – postać uczestnicząca w walce. Podstawowe ciosy to atak, lecz niweluje je obrona, niwelowana przez łamacz, który z kolei nie podoła atakowi. Powstaje więc trójkąt zależności, w którym nie ma idealnego środka, ponieważ zawsze jest coś silniejszego. Każdy nasz wybór będzie konfrontował się z wyborem przeciwnika, więc obrażeń uniknie ten, kto w danej chwili wybrał polecenie bijące atak przeciwnika, natomiast trzy trafne odgadnięcia pod rząd owocują dodatkową akcją ofensywną. Oczywiście mamy także do dyspozycji specjalne umiejętności zawsze górujące nad zwykłymi akcjami, ale kosztujące nas manę.

fate_extra_screenshot_03

Im częściej walczymy z jakimś wrogiem, tym lepiej go poznajemy, dzięki czemu niektóre jego ruchy przestają być dla nas tajemnicą. Trochę inaczej jest z bossami. Jako że z wrogim sługą staczamy pojedynek na końcu tygodnia, musimy wykorzystać zdobyte w tym czasie informacje. Zrobimy to, np. wypytując ludzi w szkole czy przeglądając książki w bibliotece, co zastępuje wielokrotne pokonywanie tego samego przeciwnika. U sług maksymalną liczbą jest są trzy odkryte ataki, co znacznie ułatwia pojedynek, a nieraz wręcz pozwala nam mieć jakieś szanse.

Fate/Extra powstało bliżej końca PSP, czyli pod koniec 2010 roku, więc nie straszy grafiką nawet teraz. Mimo to widać ograniczenia, jakie narzucała konsola. W lokacjach nie pogubimy się, ponieważ nie są za bardzo rozbudowane, także dungeony wizualnie nie prezentują dużego zróżnicowania. Same walki nie prezentują się jakoś okazale, jednak do animacji umiejętności nie można mieć zastrzeżeń. Trochę więcej można było oczekiwać od audio.W tej sferze zawiodłem się najbardziej, ponieważ tylko niektóre kwestie są dubbingowane, a muzyka przygrywająca w tle nuży na dłuższą metę.

ulus-10588-ss5

Po Fate/Extra sięgnąłem trochę z nostalgii do głównej serii, którą obudziła we mnie zbliżająca się premiera Fate/Extella: The Umbral Star. Była to druga gra z PSP, która zawitała na mojej Vicie i muszę przyznać, że, mimo obaw, ciągle da się w nią grać, chociaż nie jest produkcją z najwyższej półki. Fate/Extra cierpi na niezdecydowanie, ponieważ z jednej strony chce rozbudowywać fabułę niczym visualnovel, z drugiej próbuje być produkcją z gatunku RPG. Wydaje mi się, że próba stworzenia takiego miksu wywołała efekt nijakości, przez co jest to tytuł skierowany tylko do fanów uniwersum.


Zalety:

  • Ciekawy system walki
  • Grafika

Wady:

  • Fabuła mogłaby być bardziej rozbudowana
  • Zbyt podobne do siebie dungeony
  • Audio

Fabuła: 6
Audio: 5
Grafika: 7,5
Gameplay: 7

OGÓLNA: 6,5/10



Producent: Imageepoch
Wydawca: Aksys Games
Data wydania: 01 listopada 2011 r.
Dystrybucja: fizyczna (tylko JPN i NA) i cyfrowa
Waga: 1.1 GB
Cena:  125 PLN

Możesz również polubić…

2 komentarze

  1. stasiowygrzybek pisze:

    Czy mi się zdaję czy ta gra ma podobną formułę rozgrywki do persony?

    Nie spodziewałem się że jeszcze kiedykolwiek wyjdzie jakaś gra na psp. Nieźle

    • Arst pisze:

      Ta gra jest z 2011 roku, w tym miesiącu na Vitę wychodzi inna produkcja z uniwersum Fate.
      Co do podobieństwa do Persony, to bym się nie doszukiwał.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *