Runner3

Król runnerów powrócił po pięciu latach od ostatniej odsłony. Czy Runner3 zrzucił z tronu swojego starszego brata? Przekonajmy się!

W trzeciej odsłonie ponownie dane nam się wcielić w CommanderVideo, znanego z poprzednich odsłon biegacza, który trafił do alternatywnego świata nadzianego pułapkami, kolcami, bombami, laserami, robotami i innymi przeszkadziajkami. Ponownie twórcy zrzucili tło fabularne na dalszy plan, skupiając całą swoją moc na utrudnieniu życia graczowi i przygotowując dla nas okrutnie trudne poziomy.

Jeżeli ktoś wcześniej miał kontakt z jakimkolwiek runnerem, wie że cały gameplay sprowadza się do sterowania bohaterem, który nigdy się nie zatrzymuje, przynajmniej dopóki żyje, i omijania szeregu przeszkód, zazwyczaj przeskakując nad nimi. Seria BIT.TRIP nauczyła nas również innych czynności wykonywanych podczas rozgrywki, takich jak wślizg, kopniak czy ochrona tarczą w ostatnim ułamku sekundy, nierzadko sprowadzając wszystkie te ruchy do jednej sekwencji. Popularna seria nauczyła nas również ogromu cierpliwości wymaganej do dziesiątek (setek?) prób zaliczenia jednego poziomu. Myślę, że każdy zgodzi się z tym, że BIT.TRIP to król runnerów, a Runner2 przejął tron na przeszło pięć lat.

Uruchamiając najnowsze działo studia Choice Provisions, miałem nadzieję na piekielnie trudną zabawę, w której pot, krew i łzy będą wylewać się ze mnie już na pierwszym poziomie. Muszę przyznać, że pod kątem poziomu trudności trójka nie ustępuje wcale dwójce czy jeszcze trudniejszej jedynce. Twórcy przygotowali dla nas setki wymagających poziomów okraszonych oryginalnymi pułapkami. Sedno rozgrywki się nie zmieniło – musimy po prostu dobiec do mety w jednym kawałku, jednak w porównaniu do poprzednich odsłon przygotowano dla nas nieco innowacji. Czasami przyjdzie nam wejść do kuli i manewrować nią po krętej ścieżce, innym razem będziemy jeździć wózkiem kopalnianym i przeskakiwać nad kolcami, które zrzucą nas z trasy. Twórcy posłuchali wiernych graczy i przygotowali dla nas parę niespodzianek, które będziemy odkrywać wraz z postępem.

Runner3 to przede wszystkim wizualne spełnienie marzeń. Każdy poziom jest inny, barwny, komiksowy. Każdy świat zaskakuje nas swoimi oryginalnymi elementami, każda mapa zachwyca nas pomysłami. Znajdziemy tu szczegółowe trójwymiarowe poziomy, a także te stylizowane na retro (2D) – każdy znajdzie tu coś dla siebie. Poziomy stały się bardziej dynamiczne, względem poprzednich odsłon, widać tu ogrom ruchomych elementów, piedestałów, a czasem nawet zobaczymy jak cały poziom generuje się tuż przed bohaterem. Dodając do tego świetne udźwiękowienie (należą się owacje na stojąco!), w rytm którego unikamy przeszkód, otrzymujemy prawdziwą perełkę. Próżno szukać tu nudy, a jedyne do czego można się przyczepić to strasznie zapętlone kawałki… ale tylko przez naszą nieudolną grę i powtarzanie poziomu od początku!

Wspaniały i barwny świat oraz zróżnicowane poziomy zostały dodatkowo dopakowane ogromem znajdziek i sekretów do odkrycia przez bardziej doświadczonych graczy. Gdy uda nam się zaliczyć produkcję, będziemy mogli zająć się zbieraniem monet (kupimy za nie kostiumy), skarbów, klejnotów, kolekcjonerskich przedmiotów oraz odblokowywaniem kinematograficznych filmów lalkowych, które po połączeniu tworzą spójną i zgrabną fabułę. Oczywiście wszystko to jest raczej dodatkiem dla już wprawionych graczy – myślę, że spokojnie można o tym zapomnieć przez pierwsze kilkadziesiąt godzin, podczas których nauczymy się grać i spróbujemy w ogóle przejść na dalsze poziomy.

Wydaje mi się, że Runner3 spokojnie może zasiąść na tronie i wysłać na emeryturę swojego starszego brata. To wspaniała rytmiczna perełka wzbogacona szeregiem ulepszeń, dodatków i sekretów do odkrycia. Fenomenalna ścieżka dźwiękowa i rewelacyjna oprawa graficzna dają ukojenie, a wysoki poziom trudności podnosi adrenalinę do niewyobrażalnego poziomu. Tylko dla cierpliwych i wprawnych graczy!


Ocena: 8/10


Serdecznie dziękujemy Choice Provisions
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Choice Provisions
Wydawca: Choice Provisions
Data wydania: 22 maja 2018 r.
Dystrybucja: cyfrowa, fizyczna

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *