AeternoBlade II

AeternoBlade nie zachwyciło naszego recenzenta. Ale ponieważ mamy teksty o pierwszej grze, pomyślałem, że przyda się też do drugiej. Bardzo szybko okazało się, że napiszę pierwsze wrażenia.

Na początku poraziły mnie toporne modele postaci. Twórcy chcieli pójść w 3D, ale albo nie mieli odpowiednich ludzi, albo za mały budżet, bo na scenkach widzimy po prostu manekiny. Poruszają się sztywno, mimiki też za bardzo nie mają, a jakości tekstur zawiera się w przedziale od średnich do kiepskich (zależy od chwili). Ten niezbyt ciekawy obraz dopełnia najgorszy, ale to najgorszy dubbing, jaki możecie sobie wyobrazić czy przywołać w pamięci. Dostępna jest tylko ścieżka angielska i została do niej dobrana bardzo, ale to bardzo niewykwalifikowana kadra aktorska. A może studio zaangażowało ludzi z ulicy? No nieważne, jest żałośnie. W tak lichej oprawie zobaczyłem jakiś wstęp do fabuły. Na początku pojawiła się znana już Freyja i jakiś koleś. Zaatakowały ich potwory, koleś speniał i zwiał, a ona pobiegła za nim… Następnie poznajemy jakiegoś księcia czy innego króla oraz jego przyjaciela/pomocnika. Ci z kolei wbiegają do zamku, rozdzielają się i jeden kończy w innym wymiarze, zdobywając tam ustrojstwo do manipulowania czasem. Brzmi chaotycznie i jest chaotycznie, a przy tym nie budzi żadnego zainteresowania, co może stać się później.

Brak interesującej fabuły czy słabsza grafika nie byłyby problemem, gdyby chociaż rozgrywka była ciekawa. Niestety też nie jest, bo już po godzinnym krótkim wycinku gry miałem jej dosyć. Problemów jest kilka. Przede wszystkim zbalansowanie wytrzymałości przeciwników nie jest najlepsze. Często czuć, że się ich długo tłucze tylko dlatego, że twórcy dali nam opcję całkiem długiego wyprowadzania ataków. Denerwujące są też różne latające dziwadła do ubicia, bo doskakiwanie do nich nieraz zajmuje za dużo czasu. W tym przypadku jednak gorzej wypada Freyja, koleś ze swoją linką ma o wiele większy zasięg i dłużej utrzymuje się w powietrzu, ale za to jego ataki są tak słabe, że prowadzenie go i ubijanie przeciwników zajmuje jeszcze więcej czasu niż powinno.

A teraz wyobraźcie sobie, że prowadząc kolesia, musicie rozwalić kolumnę, która pluje ognistymi kulami, a za nią jest jeszcze mobek, który rzuca całkiem dobrze wycelowane toporki. Wy znajdujecie się w niższej części komnaty, a ten pakiet ustawiony jest wyżej. Kolumny oczywiście nie można przeskoczyć, żeby najpierw ubić mobka. Trzeba więc przytulić się do ściany i podskakiwać, żeby wykonać dwa, trzy lekkie ataki. Wyżej skoczyć i zawisnąć z atakami nie można, bo dostanie się z toporka… Inny przykład kiepskich rozwiązań to walka z bossem minotaurem. Wciąż prowadzimy kolesia z linką, czyli ataki są słabiutkie. Żeby cokolwiek mu zrobić, trzeba odpalić zakrzywienie czasoprzestrzeni, żeby bić podwójnie (ale i tak pasek życia schodzi wolno). Bossa przeskoczyć się nie da, ale można wskoczyć na półki nad nim. Służy to oczywiście do omijania ataków minotaura, tylko co z tego, skoro wypustki, których postać ma się łapać, zaskakują za późno i nie sposób sprawnie unikać ataków bez dłuższych przerw w atakach.  Grą rzuciłem jednak dopiero przy czwartej czy piątej walce w omawianym bossem. Już mi szło dobrze, już miał zbite 2/3 życia, może więcej, ale w ferworze atakowania zagapiłem się i… postać odbiła się od pioruna, zablokowała na następny, dostała z kopyta i cały pasek zdrowia zszedł na tym wesołym ciągu zdarzeń. Zrezygnowany już miałem ponowić walkę, ale zamiast napisu „Game Over” zobaczyłem ramkę z komunikatem o błędzie….

Wziąłem to za znak i zrezygnowałem z ciągu dalszego, bo tylko traciłbym czas na kolejne irytacje spowodowane kiepskim designem, niedoróbkami i innymi błędami. Może i intencje twórców były dobre, ale wygląda na to, że mocno się przeliczyli. I po co w ogóle zrobili  część walk w 3D? No dobra, wiadomo, żeby było różnorodniej i ciekawiej, problem w tym, że ta część też szwankuje, i to nawet bardziej niż 2D. Godzina z AeternoBlade II była męcząca i trudno wyobrazić mi sobie więcej czasu z nią…


Serdecznie dziękujemy PQube
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Corecell Technology
Wydawca: PQube
Data wydania: 11 października 2019 r.
Dystrybucja: cyfrowa i fizyczna
Waga: 3,9 GB
Cena: 120 PLN

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *