Ding Dong XL

Przeglądając eShop często znaleźć można masę gier kosztujących zaledwie kilka złotych. Najczęściej pozycje, które zniżają się do tego pułapu cenowego, okazuję się nie być warte pobrania nawet za darmo. Czasem jednak można natknąć się na coś całkiem ciekawego.

Ding Dong XL zwrócił moją uwagę kilka dni temu przy przedzieraniu się przez promocje na amerykańskim eShopie. Po zrobieniu lekkiego researchu okazało się, że gra nie tylko zbiera zaskakująco pozytywne opinie na Steamie oraz Google Play, ale również, że nie jest to pierwsza gra Adama Nickersona (będącego jedynym członkiem studia Nickervision), z którą mam do czynienia. Twórca ten jakiś czas temu wydał na komputery i telefony także przyjemnie przeze mnie wspominany Bit Blaster XL – prosty, ale wciągający shooter, w którym zestrzeliwujemy latające po ekranie figury.

Tak samo prostą grą jest Ding Dong XL. To bardzo prosty w założeniach „klikacz”. Naciskając jeden przycisk bądź ekran konsoli odbijamy niewielka piłeczkę. Ta lata między dwoma punktami ustawionymi po przeciwnych stronach ekranu, a naszym zadaniem jest po prostu odbicie jej jak największą ilość razy. Przeszkadzają w tym lecące z lewej i prawej strony ekranu figury. Jeśli piłka się z nimi zetknie, gra się kończy. Ding Dong cały czas stara się zachęcać do jak najszybszego podejmowania decyzji. Jeśli będziemy wstrzymywali się przed wprowadzeniem piłki w ruch, będzie się ona powiększać utrudniając omijanie figur, a z czasem nawet doprowadzając do pęknięcia. Gra z czasem staje się tez coraz szybsza, a omijanie przeszkód „o włos” jest nagradzane dodatkowymi punktami. Co jakiś czas po ekranie śmigają też powerupy, które mogą np. spowolnić grę lub uczynić piłkę niezniszczalną na kilka sekund. Szukający większego wyzwania mogą tez spróbować trybu, w którym sterować musimy dwoma obiektami jednocześnie (albo wspólnie ze znajomym siedzącym obok).

Ding Dong XL nie jest grą szczególnie rozbudowaną, ale prosty koncept w połączeniu z przyjemną oprawą audiowizualną skutecznie wywoływał u mnie syndrom „jeszcze jednej rundy”. Ciężko też nie uśmiechnąć się widząc, że opcjonalne do odblokowania skórki mogą zmienić piłkę na głowę radosnego psiaka (który po zetknięciu z przeszkodą zamienia się w eksplozję hotdogów), logo IGN lub rozpikselowane twarze członków podcastu Kinda Funny Games, z którymi twórca znajduje się w bardzo przyjacielskich relacjach.

Adam Nickerson na swojej stronie napisał, że „uczy się robić gry, robiąc gry”. Ding Dong XL to właśnie taki przyjemny projekt pasjonata – zdecydowanie mniejszy niż większość opisywanych przez nas gier dostępnych na Switcha, ale będący rezultatem czystej pasji jednego człowieka. Dobrze wiedzieć, że na rynku znajduje się miejsce również dla takich tytułów. Brawo Adam, zasłużyłeś na moje 24 centy.


Producent: Nickervision Studios
Wydawca: Nickervision Studios
Data wydania: 22 kwietnia 2019 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 171 MB
Cena: 4 PLN


Tekst powstał dzięki naszej współpracy z Play-Asia! Dzięki Waszym zamówieniom zrobionym tam przez wejście przez nasz reflink oraz/lub z użyciem naszego kuponu zniżkowego będziemy w stanie zrecenzować jeszcze większą liczbę gier.

play-asia_mypsvita


Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *