Color Slayer

Pomysł na grę studio The Domaginarium miało całkiem chwytliwy, choć może i mało oryginalny. Gracz ma pędzić po futurystycznym torze i w rytm muzyki zamaszystymi cięciami likwidować neonowych przeciwników. Szkoda tylko, że przez wykonanie produkcja  jest po prostu niegrywalna. 

Recenzję napisała KotStation

Łatwiej wymienić rzeczy, a właściwie rzecz, z którymi ta gra nie ma problemów – jest to tylko sam pomysł na gameplay. Zaraz po rozpoczęciu rozgrywki pojawiają się rozmaite bugi: wadliwa detekcja kolizji, klatkowanie czy brak zapisu łącznego wyniku skumulowanego przez czas rozgrywki. Przez to wszystko ciężko nawet stwierdzić, czy gameplay sam w sobie okazuje się satysfakcjonujący, bo cała masa błędów po prostu go z potencjalnej satysfakcji odziera.

Ponadto, gra wygląda wręcz szkaradnie. Nie mam pojęcia, kto wpadł na pomysł, że ten gradient prezentujący bohaterkę w menu jest dobrym pomysłem. Ani kto stwierdził, że jej plastikowy model na tle potworka w menu wygląda całkiem dobrze (oczywiście nie wygląda). Albo dlaczego nikt nie poprawił nakładających się na siebie przycisku „zagraj ponownie” z licznikiem punktów? Wystarczy, że oba są widoczne…? Sprawę ratowałaby nieco ścieżka dźwiękowa, wśród której zdarzają się całkiem energetyczne, elektroniczne kawałki, niemniej jednak te wyjątki giną w house’owej i trance’owej przeciętności. Nie pomaga więc nawet niemożliwość wybrania, który z nich ma towarzyszyć kolejnej rozgrywce.

Nawet bez tych wszystkich błędów gra byłaby uboga, ponieważ zawiera tylko jeden tryb rozgrywki, a w nim robimy ciągle to samo. Co prawda odblokowujemy jeszcze „kostiumy” dla bohaterki, ale trudno uznać to za wzbogacenie zawartości. Color Slayer miał szansę zostać przynajmniej przyjemnym przerywnikiem, który niepostrzeżenie kradnie kolejne minuty życia, ale w ostatecznym rozrachunku nie dajcie mu sobie zabrać ani sekundy.


Ocena: 2/10


Serdecznie dziękujemy The Domaginarium
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: The Domaginarium
Wydawca: The Domaginarium
Data wydania: 10 marca 2020 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Funkcje crossowe: -buy z PS4
Waga: 132 MB
Cena: 8,25 PLN

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Quithe pisze:

    Spokojnie, pchamy vitowy wózek dalej 🙂 Mam ambitny plan dobić do tych 800 recek xD

  2. Skorrpion pisze:

    Ślicznie dziękuje za recenzje, co do gierki to myślę, nie miałaby szans nawet zabłysnąć jako darmówka online – w ogóle ktoś z Sony sprawdza te gry, które są wypuszczane do ich sklepu, czy podobnie zlewa temat jak Steam?

    Mam nadzieję, że pokarze się więcej recenzji na Vitę w niedługim czasie, bo ostatnio był nie mały wysyp tych gier – niby dużo nie kosztują… ale te przykładowe 20zł mógłbym wydać na coś porządniejszego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *