Blind Men

Filmy szpiegowskie zwykle są naszpikowane testosteronem i akcją, co nie przeszkadza im stylizować się na poważne pozycje. W rzeczywistości są dobrą rozrywką, która nieraz bawi kolejnymi wymyślnymi gadżetami, kobietami Bonda, radzieckimi spiskami oraz schematycznymi rozwiązaniami intrygi (nawet jeśli w tej stylistyce ciężko wpaść w ruchome piaski). Czemu by więc nie sparodiować tego klimatu, podbijając do absurdu stylistykę, dodając tropów rodem z komiksów superbohaterskich, a na koniec całość doprawić odrobiną homoerotycznego napięcia?

Taki pomysł na swoją grę miało Man-Eater Studios, czym dość skutecznie przykuli moją uwagę. Absurd wylewa się już od pierwszej sceny, ale dopiero po chwil konwencja przekona nas do siebie i nieco sztuczna drętwość przestaje razić. Wtedy już całkiem komfortowo czujemy się w skórze Keegana – nieco przeceniającego swój geniusz i możliwości chłopaka, który chce pójść w ślady wuja i zostać superzłoczyńcą. Okazuje się jednak, że musi zdać egzamin praktyczny, żeby został przyjęty do Ligi Zła. Wcale nie jest to łatwe, a (wcale nie tak bardzo) dobrze przemyślany plan ukradnięcia niezwykle wartościowego diamentu (który zadziwiająco często zmieniał właściciela) są w stanie zniszczyć dwaj wyjątkowo przystojni agenci…

Blind Men to VN-ka, która nie ma zbyt wielu ambicji, ale wśród tych, które ma, można wyliczyć dwie: rozbawić i rozczulić. Jeśli chodzi o to pierwsze, to może i scenariuszowi brakuje czasem trochę brawury i odwagi, ale jednak w momencie, gdy już kupi się samą konwencję, coraz więcej rzeczy zaczyna bawić, zwłaszcza całkiem sprytne wykorzystanie klisz gatunkowych. Różne ścieżki, w zależności od dokonywanych wyborów, mogą być albo zupełną parodią, która nawet nie próbuje udawać czegoś więcej; albo naprawdę angażującą, choć krótką, opowiastką szpiegowską. Co ciekawe, zdecydowanie lepiej sprawdza się w tej drugiej konwencji, kiedy to szkielet z całkiem wciągającej akcji zostaje obudowany dobrymi żartami.

Jednak jedna zaleta pozostaje niezmienna bez względu na to, jakie wybory zostaną podjęte, i mowa o bohaterach. W tak krótkiej przygodzie (jakieś trzy godziny na kilka zakończeń) ciężko o głębsze ich rozwinięcie, ale zarówno wymuskany flirciarz Hunter oraz mrukliwy rosyjski szpieg Siergiej (idealne typowe imię) potrafią zaskarbić sympatię gracza, i to dużo skuteczniej niż główny  bohater. Jego niepowodzenia wprawdzie całkiem skutecznie sprawdzają się w ramach komedii pomyłek, zwłaszcza w zestawieniu z jego nieopcjonalnie wysoką samooceną, natomiast w porównaniu z dwoma pozostałymi panami wydaje się gorzej napisany, bo został oparty wyłącznie na kilku przerysowanych charakterystykach.

O ile sama opowieść jest naprawdę przyjemna i potrafi rozbawić, tak mam kilka zastrzeżeń do zakończeń. Wyborów jest naprawdę niewiele, a przez to bardzo łatwo dojść do tego, który gdzie prowadzi. Do tego poszczególne ścieżki są zdecydowanie zbyt krótkie, nie pozwalając wdzięcznym historiom wystarczająco wybrzmieć. W rezultacie gra zostawia uczucie niedosytu powiązanego raczej z pewnym niedokończeniem aniżeli wybitnej jakości fabułą, a szkoda.

Pod względem wizualnym pozycja raczej się nie wyróżnia. Projekty postaci są całkiem schludne, jednak tła świecą pustką, niedopracowaną kolorystyką i cieniowaniem. Natomiast grafiki sytuacyjne wydają się czasem nieco zbyt sztywne. Jeśli chodzi o audio, jest takie jak cała gra – przedstawia nieco przerysowaną wizję soundtracków do filmów szpiegowskich i swoją rolę spełnia. Ostatecznie na drobne niedociągnięcia estetyczne dość szybko przestaje się zwracać uwagę dzięki urokliwej historii.

Krótko mówiąc, Blind Men to takie growe „przyjemne czytadło” – trzy godziny spędzone przy tej pozycji będą czasem spędzonym przyjemnie, nawet jeśli niespecjalnie konstruktywnym. Szkoda jedynie, że twórcy nie pokusili się o nawet lekkie przedłużenie przygody.


Ocena: 7/10


Serdecznie dziękujemy Ratalaika Games
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Man-Eater Games
Wydawca: Ratalaika Games
Data wydania: 15 kwietnia 2020 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Funkcje crossowe: -buy z PS4
Waga: 193 MB
Cena: 21 PLN

Gra jest również dostępna na Nintendo Switch w cenie 20 PLN.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *