Among Us

Among Us to naprawdę solidna gra, szczególnie jeśli zaprosimy do niej znajomych. Nie jestem jednak pewny sensu wydawanie jej w obecnym stanie na konsolach.

Nagłego wystrzału popularności gry Innersloth absolutnie nikt się nie spodziewał. Choć gra na komputery wyszła w 2018, zrobiło się o niej głośno dopiero dwa lata później, gdy osoby znudzone siedzeniem w domu w trakcie pandemii nagle nabrały ochoty na wspólne kosmiczne śledztwa. I tak, dwa lata po premierze, sprzedaż tytułu podskoczyła do niebywałych rozmiarów, a twórcom udało się nawet zgarnąć kilka statuetek w trakcie gali The Game Awards.

Jeśli jakimś cudem w Among Us nie graliście (choćby z czystej ciekawości), to w dużym skrócie jest to komputerowa interpretacja popularnej gry w Mafię, w którą grał prawdopodobnie każdy, kto został zesłany przez rodziców na kolonię nad Bałtykiem, aby nie przeszkadzać rodzicom w letnim urlopie. Do dziesięciu graczy budzi się na stacji kosmicznej próbując naprawić statek wykonując różnorakie zadania. Część pasażerów przybiera wtedy jednak rolę oszusta, który musi wyeliminować resztę załogi i jednocześnie samemu nie zostać zdemaskowanym.

I kiedy zbierze się grupkę znajomych lub trafi na pozytywnie nastawionych graczy, to zabawa ta naprawdę wciąga. Wspólne obsypywanie się oskarżeniami, śledzenie podejrzanie zachowujących się członków załogi, nawet proste minigry symulujące wykonywanie napraw. To wszystko razem tworzy wciągający gameplay loop, który zachęca do rozpoczęcia „jeszcze jednej gry” przed pójściem spać.

Problem leży w tym, że na ten moment nie do końca jestem w stanie powiedzieć, czemu ktokolwiek miałby chcieć zainwestować w wersję konsolową. Among Us to gra projektowana z myślą nie tylko o myszce lub ekranach dotykowych, ale co ważniejsze – klawiaturach. Komunikacja z innymi graczami jest tutaj kluczem do dobrej zabawy, a na ten moment żadna wersja Among Us nie posiada wbudowanego czatu głosowego. Jedynym sposobem na porozumiewanie się z obcymi towarzyszami jest więc klawiatura ekranowa. W trybie handheld dostępny jest ekran dotykowy, więc teoretycznie jakoś to działa, choć systemowa klawiatura Nintendo wciąż nie należy do najwygodniejszych. W trybie TV jest oczywiście najgorzej, bo wyrazy możemy wpisywać tylko stukając w przyciski na kontrolerze. Wykonywanie zadań, które na telefonach i PC wiąże się z przesuwaniem palucha bądź wskaźnika myszki  po ekranie, również zostało przeniesione na pada dosyć pokrętnie.

Nie mogę po prostu znaleźć ani jednego powodu, dla którego ktoś miałby zdecydować się na granie w Among Us na Switchu zamiast na telefonie bądź PC. Teoretycznie ktoś może powiedzieć, że sterowanie postacią jest wygodniejsze na fizycznych przyciskach pada, ale Among Us jest tak prostą grą, że nie daje to żadnej realnej przewagi. Ciągłe przełączanie się z między Joy Conami, a ekranem dotykowym jest uciążliwe, więc telefon wygrywa. I tak, o dziwo gra na Switchu wykrywa klawiaturę USB. Ale czy na prawdę komuś będzie się chciało męczyć z kablami, gdy może po prostu odpalić grę na komputerze bądź laptopie?

Dzisiaj zakup wersji Switchowej ma więc sens tylko, jeśli zgadamy się na wspólną grę ze znajomymi. Gra na szczęście wspiera cross-play między wszystkimi platformami. Ale nawet wtedy poza Switchem będziemy musieli mieć z boku inne urządzenie, które posłuży do komunikacji z przyjaciółmi.

Nadzieja w tym, że twórcy dalej będą aktualizować wersję konsolową. Wbudowany voice chat to mus, minigry mogłyby zostać dopieszczone pod pada, a netcode jest mało stabilny (co akurat wciąż jest problemem nawet na PC). Miłym dodatkiem byłaby też lista sugerowanych komend, która pozwalałaby układać zdania z szeregu gotowych wyrazów. Innersloth podało, że wersja na Switcha sprzedała się już w ponad trzech milionach egzemplarzy, a gra w tym roku ma też wyjść przynajmniej na Xboxy. Wszystko wskazuje więc na to, że z czasem Among Us na konsoli nabierze rumieńców.

No i mimo wszystko nie będę was przestrzegał przed zakupem gry. Among Us jest śmiesznie tanie i więc wersję pstrykową warto sprawdzić choćby z ciekawości. Na razie jednak będzie dla mnie tylko jednym z masy kafelków na ekranie głównym.


Trudno powiedzieć…


Producent: Innersloth
Wydawca: Innersloth
Data wydania: 15 grudnia 2020
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 448 MB
Cena: 17,20 zł


Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *