Podsumowanie Tygodnia (31.10.21)

Lara Croft zwiedzi Switcha, Hiszpanie kochają Nintendo, a Pikminy trafiły do prawdziwego świata.

Witam was ponownie. W tym tygodniu jakimś cudem udało nam się w końcu wyrobić normę trzech recenzji tygodniowo! <odgłos konfetti i otwieranego szampana>

Eee o czym to ja… a tak, newsy. To był kolejny relatywnie spokojny tydzień, pod warunkiem, że nie jesteście użytkownikami Twittera. Tak, NSO zostało rozszerzone o gry z Nintendo 64 i pierwsze wrażenia nie są zbyt pozytywne. U nas dodatkowej subskrypcji nie wykupił nikt, ale sam pewnie skuszę się na to w listopadzie po premierze DLC do Animal Crossing.

Jak zawsze polecam też na zajrzenie do drugiej strony podsumowania, w tym tygodniu bonus dotyczy Hiszpanii. Za kilka dni powinniśmy też dostać sprawozdanie Nintendo z drugiego kwartału roku fiskalnego, więc jaram się dostawą kolejnych liczb.


Tomb Raider w końcu na Switchu

Nie chodzi jednak o port trylogii rebootów serii lub o konwersje starszych części pamiętających jeszcze dwie pierwsze konsole Sony. Square Enix przeniesie na konsole dwa spin-offy serii – Lara Croft and the Guardian of Light (wydane w 2010 roku na PC, PS3 i X360) oraz Lara Croft and the Temple of Osiris (wydane w 2014 roku na PC, PS4 i Xboxa One). Ogłoszono to z okazji 25. urodzin Pani archeolog, które miały miejsce 25 października.

Obie gry to staroszkolne twin-stick shootery nastawione na kooperacyjną zabawę oglądaną z lotu ptaka. Opis ten może brzmieć dziwnie w kontekście Tomb Raidera, ale oba tytuły zebrały swego czasu naprawdę solidne opinie (Guardian of Light nieco lepsze niż Temple of Osiris).

Premiera jest zaplanowana na 2022.


Death’s Door przenośnie

W czwartek Sony zorganizowało kolejne State of Play skupione na tytułach 3rd party zmierzających na PS4 i PS5. Dlaczego piszę o tym tutaj? Otóż w trakcie prezentacji ogłoszono, że świetne przyjęte Death’s Door trafi na konsole Sony, a Devolver Digital niedługo potem potwierdziło również wersję na Switcha.

Premiera wersji cyfrowej na eShopie odbędzie się już 23 listopada. Tego samego dnia na stronie Special Reserve Games ruszą natomiast pre-ordery na wersję fizyczną.

Death’s Door to trzecia gra studia Acid Nerve, które wcześniej dało nam Titan Souls. Jest to gra akcji przedstawiona w rzucie izometrycznym, czerpiąca inspiracje m.in. z serii The Legend of Zelda i Dark Souls. Tytuł trafił początkowo na Xboxy i PC w lipcu tego roku.

Sam nie mogę się doczekać.


Little Devil Inside również pojawiło się na State of Play

Nowy trailer produkcji Neostream Interactive skupił się głównie na otwartym świecie, który przyjdzie nam zwiedzać. Twórcy obiecują, że eksplorując mapę często będziemy napotykać innych podróżników, z którymi wchodzić możemy w opcjonalne interakcje. W większości przypadków spotkania te będą całkowicie opcjonalne, a Little Devil Inside ma stawiać na wolność gracza w dokonywaniu własnych wyborów.

Niestety dalej nie poznaliśmy chociażby ogólnej daty premiery gry. Wiemy jedynie, że Little Devil Inside będzie tymczasowym tytułem ekskluzywnym dla PlayStation, ale po jakimś czasie trafi także na Xboxy i Switcha. Miejmy nadzieję, że plany te nie ulegną zmianie.


Gracze nie są zadowoleni z emulacji Nintendo 64 na Switchu

Zgodnie z obietnicami Nintendo Switch Online Expansion Pack trafił do sprzedaży w nocy z wtorku na środę. Największym dodatkiem do usługi była oczywiście biblioteka gier z Nintendo 64. Niestety pierwsze opinie dotyczące emulacji Nintendo 64 na Switchu są niezbyt zachęcające.

Gracze informują o bugach, problemach z łącznością w trybie multiplayer, niedokładnej emulacji oraz sporym opóźnieniu. Najwięcej obrywa się emulacji Ocarina of Time – na poniższym porównaniu zobaczyć można, że w trakcie walki z Shadow Linkiem emulator całkowicie nieradzi sobie z odtworzeniem mgły i efektów przezroczystości, które nadawały walce sennego klimatu.

https://twitter.com/stopskeletons/status/1452901471553351680?s=20

Zabawa po sieci wygląda… cóż, wygląda dokładnie tak jak można się było spodziewać.

https://twitter.com/Xiphos_YT/status/1452843711625240577

Emulator z jakiegoś powodu nie informuje gry o obecności Controller Pak, którego wkładało się w kontroler. Przez to nie możliwe jest np. zapisywanie duchów w Mario Kart 64.

A poniżej możecie obejrzeć nowy program treningowy Linka pozwalający na zrzucenie połowy wagi ciała – niestety razem z całym torsem.

Nintendo oczywiście nie skomentowało zarzutów w jakikolwiek sposób, więc nie wiemy, czy firma planuje udoskonalenie emulacji w przyszłych aktualizacjach. Te na pewno przyjdą, ponieważ biblioteka gier w dalszym ciągu będzie roszerzana.

Skoro przy tym jesteśmy, to warto jeszcze wspomnieć, że datamining kodu aplikacji sugeruje dodanie jeszcze co najmniej 29 kolejnych gier do biblioteki N64 i 39 gier do biblioteki Mega Drive/Genesis.

Co ciekawe, dzięki prośbom partnerów Nintendo niemieckie Bundesprüfstelle für jugendgefährdende Medien po 23 latach usunęło GoldenEye 007 z listy gier, których sprzedaż jest zakazana w Republice Federalnej Niemiec. Może więc pierwszoosobowa strzelanka od Rare również trafi do zbioru.

Kod aplikacji sugeruje też dodanie kolejnej platformy do subskrypcji NSO. Każda z platform ma przypisane ID – NES to 1, SNES to 2, Nintendo 64 to 3, a Sega Genesis/Mega Drive to 5. Brakuje więc czwórki, która najpewniej jest zarezerwowana dla kolejnej platformy Nintendo, a dokładniej GameBoya i GameBoya Color.


eShop zdradził nową datę premiery Advance Wars 1+2: Re-Boot Camp

Tydzień temu dowiedzieliśmy się, że remake dwóch części Advance Wars został przesunięty z grudnia 2021 na wiosnę 2022. Ktoś w Nintendo chyba jednak za wcześnie nacisnął jakiś guzik i zakładka gry w eShopie zdradziła kiedy dokładnie kolekcja trafi do sprzedaży.

Stanie się to 8 kwietnia 2022. Co ciekawe Nintendo osobiście nigdzie nie potwierdziło nowej daty. Teoretycznie może więc to być pomyłka, chociaż na eShopie nowa data premiery siedzi już od prawie tygodnia i nikt nie postanowił jej usunąć.

Advance Wars 1+2: Re-Boot Camp jest przygotowywany przez zespół WayForward pod nadzorem Nintendo i Intelligent Systems.

Tutaj zdjęcie zakładki zrobione telefonem. Sorry za jakość, ale Switch dalej nie pozwala na bezpośrednie łapanie screenów w eShopie.


Dwa nowe dema warte uwagi

Nie zagraliście jeszcze w Metroid Dread? Nawet pomimo mojego zachwalania gry w recenzji? W takim razie do zakupu może was przekonać demo gry. Nintendo parę dni temu udostępniło wersję próbną najnowszej przygody Samus.

Drugą grą, którą warto przetestować, jest Blue Reflection: Second Light. Demo udostępnione przez Koei Tecmo i Gust pozwala na sprawdzenie prologu gry oraz podstawowych mechanik jak eksploracja, crafting czy walka. Osoby, które zakupią pełną wersję, otrzymają też dostęp do kilka bonusowych DLC. Premiera Blue Reflection: Second Light jest zaplanowana na 9 listopada. Quithe obejrzał nawet anime, żeby się przygotować do recenzji.


Współpraca Nintendo z LEGO dalej układa się bardzo dobrze

Firmy zapowiedziały kolejny zestaw klocków z serii Super Mario. Tym razem zapowiedź wstrzeliła się w samo Halloween, bowiem nowe zestawy związane są z serią Luigi’s Mansion.

Do sprzedaży trafią trzy sety –  Lab and Poltergust Expansion Set ($24.99), Entryway Expansion Set ($39.99) oraz  Haunt-and-Seek Expansion Set ($79.99). Jak wskazują nazwy, są to jedynie rozszerzenia, więc do zabawy potrzebować będziemy też jeden z wcześniej wydanych starterów zawierających figurkę Mario bądź Luigiego.

Premiera nowych LEGO odbędzie się 1 stycznia 2022.


Pikmin Bloom wystartowało, lecz na razie tylko w dwóch regionach

Pikmin Bloom zostało zapowiedziane kilka miesięcy temu jako mobilna aplikacja przygotowywana przez Niantic – twórców Pokemon Go. Po miesiącach ciszy w końcu możecie sprawdzić grę… pod warunkiem, że mieszkacie w Singapurze lub Australii.

Rozgrywka wygląda w dużej mierze podobnie do Pokemon Go – spacerując po prawdziwym świecie będziemy zwiększać naszą armię Pikminów. Karmienie stworków nektarem pozwoli im na rozkwitnięcie i pozostawienie nasion, które następnie wykorzystywać będziemy do upiększania naszego otoczenia. Brzmi dziwnie, ale polecam obejrzenie nowego zwiastuna i gameplayu od GameXplain, które tłumaczą rozgrywkę nieco lepiej.

Pikmin Bloom jest dostępne na Androidzie i iOS. Kiedy aplikacja trafi również do Polski, na pewno o tym wspomnę.


Wyniki sprzedażowe na kolejnej stronie. Jako bonus mam dobre wieści płynące z Hiszpanii.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *