NEKOPARA Vol. 4

Nekopara Vol. 4 kończy haremową opowieść o cukierniku i jego kocich towarzyszkach.

Na końcu recki trzeciej części zastanawiałem się, co zaprezentują twórcy z NEKO WORKs. W sumie „zastanawianie się” to za dużo powiedziane, po prostu byłem ciekaw i nie rozmyślałem o tym, co może się wydarzyć dalej. W poprzednich odsłonach zostały nam bardziej przybliżone kotki, ich charaktery oraz to, jak Kashou nawiązywał z nimi bliższe stosunki. Więcej o protagoniście dowiadywaliśmy się przy okazji. Wiadomo jednak było od początku, że obrana przez niego droga cukiernika stylu zachodniego nie podobała się jego ojcu. I to właśnie na tym wątku skupia się czwarta część.

Surowy ojciec, który jest mistrzem w sowim fachu, potrafi namieszać w życiu każdego dziecka.

Nie można stwierdzić, by wcześniej scenarzyści zaniedbywali Kashou – w końcu cały czas pokazywał, że ma charakter i dobre serce. Widać też było jednak, że i on miewa słabsze chwile i przydaje mu się pomoc. Teraz po powrocie do rodzinnego domu na urodziny matki ojciec dobitnie mu pokazał, że nie jest jeszcze najlepszą wersją siebie – ani pod kątem osoby, ani cukiernika. Z racji tego, że bohater jest sympatycznym chłopem, poświęcenie większości czasu w grze jego zmaganiom wypadło bardzo naturalnie i z przyjemnością śledziło się tę historię. Do tej pory w żaden sposób nie narzekałem na sposób prowadzenia fabuły i dialogi; nawet więcej, byłem nimi ciągle zaskakiwany. Nie inaczej jest w tej część. Ekipa pracująca nad Nekoparą jest sprawną maszyną, która potrafi przekazać swoje pomysły w sposób wciągający, tak więc również i teraz wszystko jest ciekawie poprowadzone, od wstępu z urodzinami przez drogę poszukiwań po ostateczne rozwiązanie trudnej sytuacji rodzinnej. Oczywiście nie brakuje tu udziału kotek i siostry, które robią, co w ich mocy, aby ulżyć w trudnej sytuacji zagubionemu Kashou. Ponieważ dziewczyny już dobrze znamy i wiemy, jak różne mają osobowości, możemy zobaczyć, że każda ma swój wyjątkowy sposób potrafi wspomóc. Może dlatego koleś musi być z aż sześcioma w związku i jeszcze mieć dodatkowo podkochującą się w nim siostrę? Cokolwiek było przyczyną jego „zachłanności”, wychodzi mu to na dobre.

Jak wspomniałem w tekście, kocie dziewczyny są bardzo pomocne!

Tak właściwie nie mam już pomysłu, co więcej Wam napisać o Nekopara Vol 4. Jeśli zapoznaliście się wcześniej z poprzednimi częściami, to ta jest obowiązkowa. A wszystko dlatego, że twórcom udało się utrzymać równy, wysoki poziom znany z poprzednich części, mimo że każda miała trochę innych charakter. NEKO WORKs ma dar do tworzenia zarówno ciekawych postaci, jak i osadzania ich w trzymających przy konsoli historiach, a do tego prezentuje nam wspaniałą oprawę audiowizualną. Myślę jednak, że gdyby przyszło mi poznać wszystkie cztery odsłony serii w ciągu, mogłoby to być za dużo. Każdą z nich czytałem w odstępie co najmniej miesiąca, dzięki temu każdy powrót był świeży, ale też siedziały w pamięci widziane już wydarzenia. Jeśli więc nie mieliście do czynienia z Nekoparą, ale korci Was, żeby spróbować, to jak najbardziej zachęcam – czytajcie bez krępacji całą serię! Tymczasem ja, zasmucony, że to już koniec (chyba że może jeszcze jakaś część wyjdzie?) wyczekuję INUPARA: Dogs Paradise!


Zakup obowiązkowy!


Producent: NEKO WORKs
Wydawca: CFK
Data wydania: 22 grudnia 2020 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 2,4 GB
Cena: 44 PLN

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.