CD-Action Expo 2024 (mini relacja)

Wiecie, że CD-Action nadal wydaje swoje czasopismo, tyle że w formie kwartalnika? No to już wiecie.

Oprócz kwartalnika ekipa prężnie rozwija kanał na YouTube oraz organizuje CD-Action Expo – wydarzenie dla fanów gier nie tylko komputerowych. Gdy dowiedziałem się, że w tym roku zawitają do Łodzi, wziąłem plecak i ruszyłem w krótką podróż przez miasto, by w Atlas Arenie sprawdzić, co ciekawego przygotowało dla nas ciało redaktorskie CDA.

Mimo ograniczonego czasu udało mi się załapać na rozmowę z twórcami legendarnego wątku z Wiedźmina 3. Trzeba przyznać, że historia powstawania tej linii questów jest co najmniej interesująca.

Najpierw co nieco o samej miejscówce, bowiem zeszłoroczny Pixel Heaven koszmarnie na tym poległ. Wąskie przejścia, ścisk, zaduch i, co najgorsze – tragiczne umiejscowienie sceny głównej powodujące echo, przez co właściwie nie było sensu uczestniczyć w panelach. Atlas Arena to obiekt ogromny, przystosowany zarówno do organizacji dużych targów, jak i koncertów czy widowisk sportowych. Nie było tutaj mowy o jakichkolwiek problemach – przejścia były szerokie, stoiska rozłożone sensownie, a nagłośnienie działało bardzo dobrze zarówno na scenie, jak i w dedykowanych konkretnym firmom stoiskach. Jedynym kłopotem okazało się moje przyzwyczajenie – uczestniczyłem już w kilku eventach na Atlas Arenie i zawsze wejście znajdowało się na poziomie trybun. CD-Action Expo odbywało się głównie na płycie obiektu, więc by wejść na obiekt należało zejść po schodach i dopiero na dole witało nas wejście.

Atlas Arena to spory obiekt, ale na potrzeby Expo zagospodarowano jego niewielką część. To jednak wystarczyło, by świetnie się bawić.

Atrakcji dla chętnych było całkiem sporo, jednak nie wymienię wszystkich, tylko skupię się na tych, które w trakcie kilku godzin pobytu przykuły moją uwagę. Do dyspozycji uczestników oddano nie tylko przestrzeń płyty, ale również kilka sal konferencyjnych, gdzie odbywały się panele tematyczne prowadzone przez zaproszonych gości. Tam też można było znaleźć wioskę Gothic, gdzie wystawiono okazały zbiór wydań i gadżetów, chociaż wersji na Switcha tam nie znalazłem 🙂 Można też było zagrać w mody MMO czy zobaczyć cosplayerów, którzy w komediowy sposób parodiowali drewniane animacje czy ubytki w sztucznej inteligencji w tej grze. W chwilach między interesującymi nas punktami programu mogliśmy wypełnić czas, sprawdzając stoiska partnerów i sponsorów. Komputerów do gry było więcej niż chętnych (co nie zdarza się często na takich eventach – dopchajcie się do PC-ta na PGA…), konsole były raczej mniejszością, chociaż godną reprezentację handheldów uratowało Nintendo, które zajmowało całkiem słuszną część całości płyty, pozwalając wybawić się w Nintendo Switch Sports czy najnowszym Splatoonie. Duże stoisko postawiło też Lenovo, które reklamowało nie tylko laptopy, ale także Legiona Go, którego razem z Naczelnym intensywnie od kilku tygodni testujemy. Jasnym punktem tego stoiska nie były dla mnie sprzęty, a prowadzone atrakcje – co godzinę działo się tam coś innego, od turniejów w konkretne gry, poprzez wiedzówki czy klasyczne “czółko”.

Gry, klocki, książki, planszówki, sprzęt, komiksy – była różnorodność, a wystawiali się nawet pisarze niekoniecznie związani z grami wideo.

Uczestnicy mogli chwilę odpocząć i pograć na telefonach POCO (co dziwne, wiele z nich nie miało zainstalowanych żadnych gier) lub poczytać komiksy dzięki uprzejmości łódzkiej Mediateki (niby zwyczajna biblioteka, ale jednak nastawiona w pewnym stopniu na multimedia i popkulturę – polecam sprawdzić, w końcu za darmo to uczciwa cena). Lexar zapraszał na szybkie partyjki w gry logiczne, COBI udostępnił sporo klockowych makiet, a nie zabrakło także przestrzeni, by usiąść i wypożyczyć ciekawe gry planszowe. Całości dopełniały liczne stoiska oferujące koszulki, gadżety oraz mała strefa z nadal rozwijającymi się grami indie.

Nintendo dowiozło zróżnicowany zestaw gier – od ruchowych, poprzez singlowe i na typowo multiplayerowych kończąc. Dodatkowo testować można było dwa formaty, bo Switch Lite też był dostępny.

Mimo że w Łodzi mieszkam i na miejsce wydarzenia miałem rzut beretem, obowiązki służbowe pozwoliły mi tylko na około pięć godzin zabawy w niedzielę. I to po nocnej zmianie, więc na mocno kofeinowej fazie. Żałuję strasznie, bo mając więcej czasu, pograłbym w rozwijane przez twórców tytuły czy uczestniczył w interesujących mnie panelach. Nie mogę CD-Action Expo nie polecić, szczególnie w porównaniu z zeszłorocznym Pixel Heaven i kosztowało mnie w zeszłym roku 50 złotych za jednodniową wejściówkę. Expo to koszt 30 złotych za dwa dni, a jeśli jesteście z Łodzi i macie lokalną Kartę Łodzianina – tylko dychę. Jako mieszkaniec tego miasta nie mogę też nie wspomnieć o genialnym projekcie baneru – przygotowany jednorożec jest po prostu piękny.

Droga ekipo CD-Action. Nie zawsze było nam po drodze – z czasopism wybierałem zawsze PSX Extreme, bo bliżej mi do konsol. Ale zawrzyjmy umowę – jeśli za rok ponownie przyjedziecie do Łodzi, ja na pewno wezmę urlop, by cieszyć się pełnią atrakcji. Zgoda?


 

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *