Kirby’s Extra Epic Yarn (3DS)

Wygląda na to, że po ośmiu latach obecności na rynku cykl życia Nintendo 3DS zbliża się ku końcowi. Zapatrzeni w sukces Switcha wydawcy zapominają już o poprzednim handheldzie firmy z Kioto, a spis zbliżających się premier jest pusty (no, na Zachodzie dostaniemy jeszcze Persona Q2, ale Japończycy mogą się zagrywać w tytuł Atlusa od paru miesięcy). Kieszonsolce należy się odpowiednie pożegnanie, a port Kirby’s Extra Epic Yarn wydanego oryginalnie na Wii moim zdaniem solidnie pełni tę rolę.

Podczas kolejnego, pozornie zwykłego dnia w Krainie Snów nasz różowy bohater napotyka czarodzieja o imieniu Yin-Yarn. Pomimo ostrzeżeń ze strony przybysza, głód Kirbiego bierze górę nad rozsądkiem. Różowa kulka połyka należącego do maga pomidora, którego magiczne właściwości zamieniają go w skrawek wełnianej włóczki. Rozzłoszczony Yin-Yarn postanawia ukarać głodomora i za pomocą magicznej skarpety zsyła Kirbiego do Krainy Łat, gdzie cały świat jest uformowany z nici. Z pomocą nowo napotkanego przyjaciela, księcia Fluffa, Kirby musi uratować oba światy przed działaniami złoczyńcy oraz powrócić do domu i swojej dawnej formy.

Fabuła jest równie szalona, co infantylna, dzięki czemu idealnie pasuje do serii Hal Laboratory. Historia przedstawiona w formie podobnej do książeczek dla dzieci opowiadana jest przez posługującego się wyraźnie brytyjskim akcentem narratora. Przy tak uroczej narracji wypełnionej humorem i kolorowymi slajdami pełniącymi rolę cut-scenek ciężko się nie uśmiechnąć – nawet jeśli wydarzenia są tylko pretekstem do wywrócenia do góry nogami całej formuły gier z Kirbym.

Epic Yarn w momencie swojej premiery w 2010 roku wyraźnie wyróżniał się na tle innych gier z serii. I nic dziwnego, ponieważ twórcy w początkowym stadium produkcji nie planowali stworzyć kolejnej gry z Kirbym. Zamiast tego mieli po prostu pomysł na platformówkę, w której główne skrzypce, zarówno pod względem oprawy, jak i gameplayu, miała grać zabawa wełnianymi włóczkami. Dopiero z czasem stwierdzili, że taki koncept idealnie pasuje do serii o różowej kuleczce.

Zamiany względem innych gier z serii najbardziej widać w grafice. Wszystkie lokacje są zaprojektowane tak, aby sprawiały wrażenia uszytych z wełnianej przędzy. To samo dotyczy głównego bohatera oraz przewijającymi się po ekranie przeciwników. Zabieg ten daje naprawdę atrakcyjnie wyglądający styl graficzny, który przyciąga uwagę nawet na stosunkowo niskiej jakości wyświetlaczu 3DS-a. Niecodzienne wizualia potrafią wprowadzić nieco świeżości do oklepanych już lokacji, jak obowiązkowe w każdej grze platformowej śnieżne szczyty czy tereny podwodne. Nie zabrakło też bardziej niestandardowych środowisk, jak kraina uformowana z wypieków i stacja kosmiczna. Wszystko to zostało podane w przytulnej, wełnianej formie.

Tematykę tę jeszcze bardziej czuć pod względem gameplay’u. Epic Yarn to jedna z niewielu części serii, gdzie zrezygnowano z mechaniki połykania przedmiotów i przeciwników. Zamiast tego Kirby ma nową broń – wełniane lasso. Za jego pomocą może on m.in. „rozpruwać” wełniane Waddle Dee, huśtać się na guzikach, łapać w locie pociski czy przyciągać platformy. Dodatkowo Kirby nabywa umiejętność transformacji w pojazdy i zwierzęta. Część z nich, jak samochód czy balon, są dostępne przez całą rozgrywkę. Inne, znacznie silniejsze, odblokowują się po zebraniu odpowiednich power-upów, najczęściej umieszczonych pod koniec poziomów. Do tego dochodzi jeszcze wiele innych oryginalnym mechanik, jak możliwość wejścia „pod płótno” w wybranych fragmentach mapy (naszą jedyną formą orientacji jest wtedy lekkie wybrzuszenie) lub pełzanie po wyjątkowo wąskich kanałach. Gra przez wszystkie swoje 49 poziomów co chwilę prezentuje zupełnie nowe mechaniki i jestem pod wrażeniem tego, jak wiele deweloperom udało się wycisnąć z „wełnianej konwencji”. Ale to nie wszystko. Istnieje też kilka atrakcji pobocznych, jak zabawa w chowanego w odwiedzonych już lokacjach. Możemy też spędzić miło czas, meblując mieszkanie otrzymane od Księcia Fluffa, gdzie dowolnie rozmieścimy przedmioty zebrane podczas gry lub kupione za klejnoty u miejscowych sprzedawców. Następnie możemy chwalić się naszym dziełem poprzez Street-Pass.

Wielu graczy często krytykuje Kirby’s Epic Yarn za bardzo niski poziom trudności. Ten wynika nie tylko z dosyć powolnego tempa rozgrywki, ale głównie z braku systemu śmierci. Po otrzymaniu obrażeń Kirby nie wraca do poprzedniego punktu kontrolnego lub początku poziomu. Zamiast tego tracimy tylko część zebranych klejnotów, ale nawet wtedy, podobnie jak w grach Lego, wciąż mamy kilka sekund na ich odzyskanie, a rozgrywka toczy się dalej. Osobiście nie mam z tym problemu. Sielankowy sposób zabawy pasuje do ogólnej tematyki, a liczne ukryte przejścia oraz bardzo solidny projekt poziomów nie pozwalają się nudzić. Nintendo jednak najwyraźniej zdało sobie sprawę z tych narzekań i dlatego wprowadziło jedną z największych nowości wersji przenośnej Epic Yarn, którą jest jest opcjonalny „tryb diabelski”. Ten wyższy poziom trudności wprowadza pasek zdrowia dla Kirbiego (po sześciu skuchach wracamy do początku poziomu), a także tytułowego Diabła, który co chwilę pojawia się na ekranie i utrudnia nam grę, zrzucając na naszą głowę pociski. Efekt jest raczej rozczarowujący, bo bez zmian w projektach poziomów gra wciąż jest bardzo łatwa, a latający przeciwnik bardziej frustruje swoim tematem muzycznym – zakłócającym w innym wypadku świetny soundtrack – zamiast wprowadzać faktyczne wyzwanie. Co zaskakujące, Nintendo wprowadziło do gry także „hard mode”, jednocześnie jeszcze bardziej zmniejszając poziom trudności zwykłej kampanii. Poza tym do edycji Epic dodano znane z innych produkcji z Kirbym czapki, które wzbogacają bohatera o nowe moce. Również wobec tej zmiany mam mieszane odczucia. Z jednej strony sześć nowych zdolności urozmaica zabawę i zwiększa liczbę sposobów na ukończenie poziomów. Z drugiej niestety czuć, że gra nie była projektowana z myślą o ich obecności, przez co część zagadek i wyzwań staje się po ich użyciu zbyt banalna. Polecałbym więc ignorowanie ich, przynajmniej przy pierwszym przechodzeniu gry.

Inne nowości są już bardziej atrakcyjne. Poza klasyczną kampanią w wersji 3DS znajdziemy dwie oddzielne mini gry. W Dedede Gogogo wcielamy się, jak wskazuje nazwa, w Króla Dedede. Postać sama biegnie przez siebie, podczas gdy gracz jest odpowiedzialny za omijanie przeszkód i rozbijanie wielkim młotem wypełnionych monetami skrzyń. Im wyższy wynik, tym większa ranga i nagroda. Natomiast w Slash & Bead przejmujemy kontrolę nad Meta Knightem. Rozgrywka wygląda podobnie co w poprzednim trybie, choć, sterując rycerzem, otrzymujemy trochę więcej wolności. Oba dodatki są przyjemne, choć zdecydowanie za krótkie – każdy składa się z zaledwie czterech lokacji. Kolejnym bonusem jest dodanie ponad 100 nowych elementów wyposażenia, którymi możemy umeblować mieszkanie Kirbiego. Z mniej pozytywnych zmian, twórcy całkowicie wycieli tryb kooperacji dla dwóch osób znany z Wii. Posiadacze konsol z ekranami 3D mogą też być lekko zawiedzeni brakiem wsparcia dla efektu głębi, co, biorąc pod uwagę wymagania gry oraz jej „płaski” styl artystyczny, mimo wszystko nie powinno zaskakiwać.

Kirby’s Extra Epic Yarn to dopracowana konwersja udanej platformówki z końca zeszłej dekady. Choć ogólna otoczka audiowizualna i poziom trudności sugeruje, że mamy do czynienia z tytułem kierowanym głównie ku najmłodszym, dzięki masie pomysłów i przemyślanej konstrukcji poziomów starsi fani platformówek również powinni znaleźć tutaj wystarczająco dużo atrakcji na nawet 10 godzin zabawy. Od 2011 roku 3DS dorobił się ogromnej biblioteki świetnych tytułów, a nowe-stare przygody Kirbiego idealnie przyjmują rolę finalnej wisienki na szczycie tego interaktywnego tortu. Umarł król, niech żyje król.

*Gra testowana na konsoli New Nintendo 2DS XL


Ocena: 8/10


Serdecznie dziękujemy ConQuest entertainment
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: HAL Laboratory, Good-Feel
Wydawca: Nintendo
Data wydania: 8 marca 2019 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 11 667 bloków (ok. 1458 MB)
Cena: 149,90 PLN

You may also like...

1 Response

  1. aaa pisze:

    fajna gra gram na cfw

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *