Test nakładek na analogi joy-conów

Analogi na joy-conach są całkiem spoko jak na takie padziki, ale gorzej już z ich wytrzymałością. Problem driftu znają chyba wszyscy, mam tylko nadzieję, że nie wszyscy doświadczyliście tego na sobie. Dość szybko ściera się też guma z wierzchu, na lewym już po roku miałem ją wyślizganą. W związku z tym postanowiłem przetestować kilka nakładek na analogi, które mają pomóc w utrzymaniu kciuka na gałce oraz, przy okazji, udekorować konsolę.

Hori

Na pierwszy rzut weźmy produkt firmy znanej wszystkim graczom konsolowym. Co ciekawe, czy nawet dziwne, projektanci Hori postanowili zrobić wgłębione nakładki poprzez  dodanie na ich brzegu czterech pasków, które mimo wielkości i użytego materiału można uznać za twarde. Na każdej nakładce znajdują się wzorki, które, w zależności od zestawu czterech sztuk, nawiązują do Zeldy lub Mario. Zostały one wykonane ze śliskiej farby przez co kciuk lubi zjechać na brzeg gałki, gdy gra się w coś intensywnego. I tu pojawia się problem, bo a) jest to niepożądane; b) łatwo trafić na wystający pasek, który po chwili zaczyna lekko wbijać się w palec. Obie niedogodności nie są zbyt odczuwalne w spokojniejszych grach, ponieważ ruszanie postacią jest mniej gwałtowne, a więc łatwiej utrzymać palec w jednej pozycji. Natomiast jeśli komuś będzie zależało na stałej pozycji obrazka, to będzie niepocieszony, ponieważ gumki dość łatwo się okręcają. Na plus należy zaliczyć wytrzymałość (po co najmniej czterech miesiącach nie wykazują śladów zużycia) oraz łatwość zakładania.

Nakładki Hori można kupić w Polsce za około 40 PLN. Na Play-Asia często są w promocji, np. w dniu pisania recenzji te z Zeldy są za ok. 30 PLN, więc można je rozważyć jako dodatek przy okazji innych zakupów.

Cyber Gadget

Nakładki z kocimi łapkami na pewno kojarzy większość vitowców. Kiedyś nawet rozdawaliśmy je w konkursie. Były bardzo problematyczne i dla mnie, i dla zwycięzców, ponieważ zostały wykonane z dość twardego plastiku, na wierzchu którego był gumowy odcisk kociej łapki. Cholera wie, czy problemem były nasze europejskie wersje konsoli, efekt był jednak taki, że ja nie mogłem ich nasadzić wcale, komuś się udało, a jeszcze innej osobie pękły w trakcie… Postanowiłem jednak zaryzykować i na szczęście okazało się, że tym razem zrobili je z gumy, więc bez problemu weszły na gałkę joya. Łapki miałem założone najkrócej, bo jakieś dwa miesiące i po przyjrzeniu się z bliska zauważyłem, że guma z nakładki lewej gałki już się trochę wyślizgała, więc nie trzyma tak dobrze palca. Poza tym delikatnie czuć, że palec jest na wybrzuszeniach, choć nie wpłynęło to na komfort grania. Jednak, jako że ten tym można zakwalifikować do wystających, to trzeba mieć na uwadze, że palec może dość szybko zacząć zjeżdżać. Poza wyślizganiem po tych dwóch miesiącach innych wad materiału nie zauważyłem.

Nakładki Cyber Gadget są dostępne w różnych kolorach, głównie w Japonii, ale ich cena jest odstraszająca – ok. 60 PLN.

Skull & Co.

Te nakładki postanowiłem dobrać przy okazji zakupu gripa z pokrowcem tej firmy. W małej paczce znajdują się trzy typy nakładek. Każda z nich jest zrobiona z dość grubej, ale miękkiej w dotyku gumy, więc palec jest odpowiednio amortyzowany. Do wyboru mamy po parze nakładek wgłębionych, lekko wypukłych i podniesionych. Na początek wybrałem wgłębione i zostałem z nimi przez jakieś pół roku, tak są wygodne. Po tym czasie po bliskich oględzinach nie zauważyłem żadnych śladów zużycia materiału jako takiego, jedynie kolor z czerwonego zaczął przechodzić w różowy (pewnie od potu przy takich grach jak Valfaris…). Środek nakładki, która była na lewej gałce, delikatnie się wytarł, ale w żaden sposób nie wpłynęło to na zjeżdżanie palca na krawędź gałki. Obstawiam, że istotnie też na to wpływa leciutko podniesiony brzeg oraz to, że nakładka nie kręci się na gałce, tylko porządnie trzyma.

Nakładki Skul & Co można kupić bezpośrednio na stronie producenta, Ali i eBayu. Paczka kosztuje ok. 30 PLN i gdy bierze się bezpośrednio od tej firmy, jest już w tę kwotę wliczona przesyłka. Do wyboru jest kilka kolorów, które możecie przejrzeć tutaj.


Podsumowanie

Spośród wszystkich trzech wymienionych nakładek zdecydowanie najlepiej wypadają te od Skull & Co. Dla mnie wyglądają najestetyczniej i sprawdzają się idealnie. Poza tym mają świetną cenę i długo pociągną. Drugie miejsce przypada Hori z racji jakości wykonania i łatwej dostępności w Polsce. Wygląd jest już mocno subiektywny, mnie nie podobają się w ogóle – te z Zeldy mają od czapy kolory, a te z Mario są znów za pstrokate. Poza tym lepiej sprawdzają się tylko w spokojniejszych grach. Na koniec zostają łapki od Cyber Gadget. Przede wszystkim powalają ceną, po drugie dość szybko się zużyją – miałem je najkrócej, a efekty używania są najbardziej widoczne. Są trochę wygodniejsze niż Hori, ale nie wytrzymują konkurencji w innych kategoriach. Wyglądają ładnie i w sumie to jedyny powód, żeby je wziąć, jeśli uwielbia się koteły i chce się mieć jak najwięcej kotełowych rzeczy.

Jeśli jeszcze jakieś nakładki wpadną nam w ręce, to zaktualizujemy wpis.


Część nakładek do recenzji dostarczył nam sklepplay-asia-banner-szerokiPamiętajcie o kodzie MYPSVITA, żeby dostać 5% zniżki


Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *