Bishoujo Battle Cyber Panic!

Crawlco Block Knockers okazał się zaskakująco wciągającą grą. Pomyślałem więc, czemu by nie dać szansy następnej arkadówce, w której odsłania się rysowane panienki.

Bishoujo Battle Cyber Panic! nie oferuje żadnej fabuły czy pretekstu do gry. Za to jego motywem przewodnim jest pokazanie różnych dziewczyn i kobiet w militarystycznym i zasadniczo seksownym stylu. Do odkrycia jest pięćdziesiąt obrazków z nimi, z czego dziesięć ostatnich to alternatywne wersje kilku już widzianych. Odblokowane arty trafiają do galerii, gdzie można je ponownie podejrzeć. Szkopuł w tym, że galeria nie posiada nawet opcji przesuwania postaci w różnych kierunkach, brak też przybliżenia i oddalenia, w związku z tym nie widać tam nawet całych grafik, co jest bezsensem. Japońskie arty z laskami są za to ładnie narysowane. Niektóre przedstawiają normalne ludzkie postaci, potworzyce czy statki wojenne à la Azur Lane. Grafika plansz jest prosta i schludna, z kolei przygrywające w tle muzyka raczej nie przeszkadza, choć jest strasznie głośno ustawiona.

Rozgrywka jest banalna w założeniach – aby zaliczyć planszę, trzeba odkryć minimum 75% zakrytego obrazka, nawet nie trzeba skupiać się na przedstawionej żołnierce. Za to musimy zwracać uwagę na przeszkody w postaci przeciwników. Zasadniczo jest kilka typów, jak pająki idące po krawędziach czy coś typu bakterie, które zaczynają się kierować w naszą stronę, gdy tylko zaczniemy wyprowadzać obrys pola, które chcemy zagarnąć. Bezpieczni jesteśmy tylko na już krawędziach, więc wejście wroga w rysowaną przez nas linię zabiera nam życie oraz cofa całą próbę nowego zagarnięcia. Aby mieć większą szansę na zaliczenie poziomu, możemy złapać jeden z trzech przedmiotów, które ułatwią nam zadanie. Są to przyspieszenie, nietykalność i zablokowanie ruchu przeciwników. Przedmiot działa kilka sekund i znacznie ułatwia grę. Po skończeniu poziom dostajemy podsumowanie w postaci wyniku, który składa się z punktów przyznawanych za zagarniane pola (im większe, tym lepiej), czas przejścia oraz liczbę zachowanych żyć. Gwiazdkę za pełne zaliczenie poziomu dostajemy tylko, gdy nie będziemy mieli żadnej skuchy.

Proste założenia często potrafią dać wiele frajdy, ale w przypadku Bishoujo Battle Cyber Panic! brak zbalansowania rozgrywki ją rozkłada. Dostępne są dwa poziomy trudności, łatwy i wyzywający. Zacząłem od trudniejszego i pierwsze dwa zestawy plansz były banałem do przejścia. Troszkę trudniej było w trzech-czterech levelach trzeciego zestawu. Czwarty zaczął mnie frustrować, ponieważ poprzednie pozwalały na duże zagarnięcia. Czasem trzeba było robić mniejsze, ale postęp wziąć był zauważalny. Plansze od 31-40 wprowadzają znaczne podwyższone tempo ruchu przeciwników, z kolei nasza rysująca linie główka nadal się ślimaczy. W związku tym trzeba robić naprawdę małe  przejęcia i liczyć na farta z pojawieniem się zatrzymania czasu lub nietykalności. Ostatni level tego zestawu zdenerwował mnie już całkiem i włączyłem easy. W nim z kolei rozgrywka jest frustrująco łatwa, bo nie dość, że przeciwnicy nie mają jakiegoś sensownego tempa, to jeszcze żyć jest więcej. Generalnie zbalansowanie trudności w tej grze leży.

Bishoujo Battle Cyber Panic! zajęło mnie na chwilę, w sumie góra dwie godziny i były momenty, gdy jakieś emocje się we mnie budziły. Konkretnie chodzi o momenty, gdy już się dociera do krawędzi, a obok zbliża się przeciwnik, który może zniweczyć całą długą linię. Jednak to były sporadyczne chwile, głównie było to granie dla grania. Może gdyby twórcy
wymagali pełnej odsłony artu, wtedy byłoby ciekawiej. Ale z drugiej strony musieliby zmienić założenia gry, a tego pewnie nikomu robić się nie chciało. Na pewno najbardziej denerwujące w tej grze były próby łączenia się jej z internetem, żeby wysłać wynik do tabeli. No kurde, jak nie mam połączenia z netem lub włączam tryb samolotowy, to nie chcę widzieć wyskakujących co planszę dwóch komunikatów, że muszę się połączyć z siecią. Ostatecznie w pełni odradzić grania w tę produkcję nie mam powodu, ale nie ma też żadnego, żeby polecić podejście do tego tytułu. Po prostu…


Trudno powiedzieć…


Serdecznie dziękujemy eastasiasoft
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: ZOO Corporation
Data wydania: 11 marca 2021 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 212 MB
Cena: 24 PLN

 

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.