My Lovely Wife

Od razu po kolorowym i bardziej komediowym Sakura Succubus 5 włączyłem znacznie mroczniejszą produkcję z sukubami, jaką jest My Lovely Wife.

Wcielamy w Jake’a, który sprowadza się do nowego miasta i obejmuje stanowisko menadżera talentów. Jego pierwszą podopieczną jest Luna, w której bardzo szybko się zakochuje, i to z wzajemnością. Ich szczęście trwa jednak raptem kilka lat, ponieważ jego już wtedy żona ginie w trakcie włamania do ich domu. Szybko po tej tragedii do zrozpaczonego męża przybywa pewien naukowiec, który oferuje szansę na przywrócenie mu ukochanej. Jest jednak pewien haczyk – aby się do udało, profesor potrzebuje esencji wydobywanej z sukubów! Pełny wahania Jake decyduje się na to desperackie rozwiązanie, ponieważ zbyt tęskni za zmarłą żoną. Historia ta została podzielona na trzy rozdziały, w trakcie których przeczytamy trochę tekstu związanego z główną fabułą. Nie jest ona w pełni prostolinijna, ponieważ w ostatnim etapie należy dokonać wyboru, czego rezultatem będzie jedno z dwóch zakończeń. Dojście do pierwszego z nich zajęło mi około osiem godzin, aby zaliczyć drugie, musiałbym ponownie przejść całą grę. Oprócz ratowania żony możemy się też zdecydować na inne związki, konkretnie z przyzywanymi sukubami. Jest ich 20 typów i każdy ma cztery możliwe zakończenia, które odblokowujemy wyborami dialogowymi. Po pójściu w taki związek twórcy na szczęście nie kazali nam już zaczynać od nowa, wystarczy z menu wczytać ostatni zapis, aby kontynuować rozgrywkę. Główna fabuła wraz z dodatkowym bliższym poznaniem demonów seksu daje większe spojrzenie na przedstawione główne wydarzenia, co odkrywa w miarę ciekawą historię.

Pod kątem rozgrywki My Lovely Wife jest w głównej mierze symulatorem afonsa, którego podopieczne są sukuby. Do dyspozycji możemy mieć ich maksymalnie pięć, ale łatwo i szybko można je wymieniać. Ponieważ, jak wspomniałem, jest ich dwadzieścia rodzajów, trzeba poświecić sporo czasu, żeby odkryć wszystkie zakończenia z nimi, jeśli będzie to kogoś interesować. Jednak żeby w ogóle je przyzwać, należy odprawić alchemiczny rytuał, do którego są potrzebne cztery rodzaje materiałów. Proces wymaga wybrania trzech przedmiotów z tych rodzajów, a rezultatem odpowiedniej kombinacji jest konkretny sukub. Gdy już mamy demony, którymi można zarządzać, możemy decydować, czy pójdą do jednej z dwóch rodzajów szkół lub do pracy w burdelu lub hotelu. Każda z tych akcji da inny rezultat – nauka oczywiście poprawi jedną z dwóch ważnych statystyk, co następnie przełoży się na lepsze wyniki z pracy. Praca standardowo da nam pieniądze potrzebne do chociażby zakupu prezentów czy materiałów oraz esencję niezbędną do przywrócenia Jake’owi żony. Jednak sam bohater też jej potrzebuje, aby rozwinąć swoje zdolności zarządzania, które zostały zaprezentowane w postaci drzewka. Znajduje się na nim wiele pozycji do odblokowania, które zostały oznaczone cechami charakteru, jak miły czy odważny. Oprócz tego, że dzięki nim demonice będą miały lepsze wyniki, także są potrzebne do rozmów z nimi, ponieważ wybory dialogowe bazują właśnie na tych odkrywanych cechach charakteru.

Nie przepadam za symulatorami i innymi menadżerami, także dlatego, że często jest w nich limit czasu, a ja nie lubię presji czasowej w grach. My Lovely Wife na szczęście nie narzuca tego problemu na gracza. W przypadku fabuły możemy spędzić tyle dni, ile na trzeba, żeby odkryć wszystko, w co celujemy. Natomiast upływ godzin podczas dni roboczych można łatwo i płynnie kontrolować dzięki pauzie i trzem prędkościom posuwania czasu. Z racji tego można sprawnie i dość szybko osiągnąć konkretne efekty w zbieraniu pieniędzy i esencji. Właściwie dzięki temu rozwiązaniu oraz interesującemu settingowi pierwsze zakończenie zaliczyłem w dwa dni w ciągu około ośmiu godzin, a jak na mnie, to bardzo szybko. Gdy siadałem do konsoli, dwie godziny mijały nawet nie wiem kiedy, co bardzo dobrze świadczy o rozplanowaniu mechanik przez twórców. Bardzo przypadła mi też do gustu grafika, która ma swój mroczny charakter starego klimatu grozy, ale jest też w tym trochę luzu i humoru, Podkład dźwiękowy z kolei dobrze pasuje do przyjętej konwencji fabularnej i obrazu. W związku z tym nie zostaje mi nic innego, jak polecić Wam tę produkcję!


Polecamy!


Serdecznie dziękujemy Neon Doctrine
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: GameChanger Studio
Wydawca: Neon Doctrine
Data wydania: 8 czerwca 2022 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 548 MB
Cena: 60 PLN

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.