Chłodząca stacja dokująca JSAUX HB0705 dla handheldów PC

Zmniejszanie temperatury handhelda PC kosztem hałasu… 

Gdy trzy lata temu recenzowałem zewnętrzny wentylator do Steam Decka, takie peryferyjne urządzenie wydawało się fanaberią, choć urządzenie Valve lubi się przygrzać bez wspomagania. W dniu pisania tej recenzji na kalendarzu widnieje 30 czerwca 2026 r. i jesteśmy na końcówce strasznej fali upałów z najwyższą odnotowaną temperaturą wysokości 40,5 stopnia. Tak więc można powiedzieć, że JSAUX miało nosa do wypuszczenia na rynek stacji dokującej z wentylatorem do chłodzenia naszych przenośnych pecetów.

Już tyle o stacjach dokujących napisaliśmy, że nie będę skupiał się na technicznych detalach. Pod kątem połączenia i przerzucania obrazu na monitor nie mam żadnych zastrzeżeń do tego urządzenia. Obraz i audio lecą przez HDMI 2.1 z obsługą 4K/120Hz, VRR, HDR, ALLM i QFT, więc na wypasie. W ramach rozszerzeń dostępne są trzy porty USB 3.0 5 GB/s – dwa USB-A i jeden USB-C. Można też wpiąć internet dzięki złączu ethernet z obsługą do 1000 Mb/s. Stację dokującą zasila się przez gniazdo USB-C z obsługą do 100W.

Nasze sprzęty do grania podłączymy przez przymocowany na stałe do stacji kabel USB-C w sznurowym oplocie. Ma też swoje specjalne gniazdo, w którym schowamy wtyczkę, gdy nie jest wpięta w żadne urządzenia. Podoba mi się to rozwiązanie, jest estetyczne, choć też podnosi wysokość stacji o aż 9 centymetrów, więc trzeba mieć na nią miejsce z większą wysokością (całość z kabelkiem ma prawie 22 cm).

Dok JSAUX HB0705 składa się z trzech elementów. Sama stacja z portami jest pierwszym. Można ją wypiąć i używać np. na wyjeździe bez brania dołu i wentylatora. Drugi element to podstawka. Z tyłu wpinamy stację, natomiast z przodu znajduje się miejsce na handhelda. Znajdują się tam trzy gumy do lepszego usadowienia handheldów. Jest też sporo miejsca, więc nawet grubasy pokroju Legiona Go i inne sprzęty opakowane w pokrowce ochronne czy gripowe zmieszczą się bez problemu. Problemem jest za to znajdujące się na dole podstawki podświetlenie RGB. I już nawet nie chodzi o to, że świeci, bo można to wyłączyć, ale niestety JSAUX zdecydowali się na oszczędności i nie dodali żadnego modułu do zapamiętania ustawień. W związku z tym każde wyłączenie prądu sprawia, że po ponownym dostarczeniu go trzeba wybierać preferowane ustawienie. Ja wolałem wyłączone, więc po każdym włączeniu rano listwy musiałem 3 sekundy przytrzymać przycisk z prawej strony podstawy… Trybów świetlnych jest pięć (kilka trybów ruchomych i pojedyncze kolory), więc chętni znajdą coś dla siebie, choć ten brak pamięci dodatkowo będzie ich irytował. Z lewej strony podstawki znajduje się jeszcze port USB-C na wtyczkę wentylatora.

I dotarliśmy do właściwie najważniejszej cechy stacji dokującej 7-w-1 JSAUX HB0705 – wentylatora. Składa się z dwóch wiatraczków, kabelka USB-C do wpięcia do podstawki, oświetlenia RGB (jest jedno domyślne), magnetycznego przyczepu do stacji oraz przycisku ON/OFF. Generalnie wygląda estetycznie, a podświetlenie niezbyt rzuca się w oczy, ale kabelek mógłby być krótszy, bo nawet po podniesieniu wenta i tak zostaje dość zapasu, a byłoby estetyczniej. Jeśli chodzi o wydajność chłodzenia, można uznać, że jest wystarczająco w porządku. W przypadku Steam Decka temperatura spadała o 7 siedem stopni przy wyższym obciążeniu sprzętu. W przypadku Legiona Go też widziałem różnice, i to dwie… Went jest domyślnie ustawiony pod Decka, natomiast przy innych sprzętach może być konieczne podniesienie go. Niestety JSAUX nie zadbał o to, by można magnetycznie zawiesić went na całej wysokości stacji. Efekt jest taki, że bez kombinowania, Legion z włączonym wentem nawet zyskał 2 stopnie temperatury w bebechach. Natomiast dopiero po podniesieniu chłodzenia o około 3 centymetry wyżej (użyłem noża do tapet jako podnośnika xD) temperatury zaczęły spadać.

Są jednak dwie gorsze sprawy. Pierwszą i najważniejszą jest głośność… Kojarzycie, że Legion Go był określany jako najgłośniejszy handheld? Jeśli tak, to teraz pomyślcie, że went dodany do stacji robi znacznie więcej hałasu… Gdy któregoś razu włączyłem stację z wentem do ponownych testów, aż partnerka zwróciła uwagę, że coś mi się tam nieźle rozwyło, natomiast na LeGo nie zwracała wcześniej uwagi. Szum jest tak zauważalny, że przebija się przez dźwięk z głośników, czego sam Legion aż tak nie robi, gdy się skalibruje odpowiednio prędkość wewnętrznego wentylatora (wiwat Bazzite i Handheld Daemon!). Dodatkowo słychać coś w postaci mechanicznego szumu mechanizmu obrotowego. Na dokładkę z tyłu obu wencików przed dłuższy czas wychodził smar.

Oj, mam problem z oceną tego urządzenia. Z jednej strony jest sporo plusów. Przede wszystkim stacja jest estetyczna i mieści właściwie każdego PC handhelda. Wsparcie dla opcji gamingowych, jak VRR, właściwie pojawia się tylko w tym produkcie tej firmy dla przenośnych pecetów, a jeśli ma się odpowiedni ekran, może być to ważną cechą dodatkową. Cieszą też trzy porty USB 3.0, co zwiększa opcje wykorzystania peryferii bez dodatkowego kombinowania. Oświetlenie RGB to kwestia preferencji – dla mnie dobrze, że można je łatwo wyłączyć, ale dla chętnych na konkretne ustawienie szkoda, że nie ma funkcji pamięci. I gdybym tylko na tej postawie miał wystawić ocenę, dałbym po prostu polecajkę.

Niestety w cenie 60 dolarów (około 226 PLN) jest również zawarty wentylator chłodzący i to on ma być główną siłą napędową sprzedaży tej stacji. Nie wiem, jak inne sprzęty, ale Steam Deck z plecami z blaszką niezbyt już potrzebuje dodatkowego chłodzenia, natomiast Legion od początku świetnie sam sobie radzi z wentylacją. Went dodany do tej stacji dokującej generalnie robi różnicą, a te kilka stopni może mieć znaczenie, ale naprawdę, głośność tych dwóch wencików jest niedorzecznie wysoka… A to już jest istotny powód, by znacznie obniżyć ocenę. Zastanawiałem się nawet nad odradzeniem Wam kupowania chłodzącej stacji dokującej JSAUX HB0705, ale pomyślałem teraz, że można samemu zrobić odpowiednie ciche wenty na jakimś stelażu (chociażby wydrukowanym w 3D) pod posiadany sprzęt i wykorzystać do zasilania ich port USB-C w podstawie. A jeśli nie chcecie ani RGB, ani wentylatora, a wygląd Wam się podoba, to jest też prostszy model w ofercie.

Po dłuższych deliberacjach dochodzę do wniosku, że chłodzący dok, jak to nieraz przy JSAUX bywa, ma ciekawy koncept, ale jest niedopieszczony. Więc ostatecznie…


Trudno powiedzieć


Serdecznie dziękujemy JSAUX
za przesłanie egzemplarza recenzenckiego docka


 

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *