Cowboy Bebop: Spike Spiegel od Tamashii

Do tej pory od Tamashii wpadła mi tylko jedna figurka – Hulk. Teraz, za sprawą serii figsów z postaciami z „Cowboya Bebopa”, pojawi się ich więcej.

Na pierwszy ogień firma rzuciła Spike’a Spiegela, co nie powinno nikogo dziwić. W końcu jest to postać napędowa całego anime pod kątem wydarzeń. Ale jeśli ma się już głównego bohatera, to czemu nie zebrać pozostałych ważnych osobistości? Ja wpadłem w tę pułapkę… W dniu pisania tekstu przyszedł do mnie Vicious, a z tego co widziałem, to trwają prace nad Jetem i Faye. Jeśli ktoś z Was śledzi recki figurek na MyHandhelds.pl, to pewnie zauważył, że mam spory miszmasz. Seria „Cowboy Bebop” będzie wyjątkiem, ponieważ jest to jedno z trzech najlepszych dla mnie anime.

Na początek zaskoczyło mnie pudełko. Z wszystkich figsów, które do tej pory przyszły, dopiero Spike mógł pochwalić się naprawdę małym opakowaniem (15x18x3,5 cm). To dobrze pokazuje, że spokojnie większość figurkowych pudełek mogłaby być mniejsza. Drugim zaskoczeniem był brak podstawki. Jednak szybko dowiedziałem się od innych zbieraczy, że dla Tamashii to norma i sprzedają je osobno (będę musiał kupić kilka…).  Do sesji zdjęciowej użyłem podstawki od 2B wydanej przez Square Enix (o niej później w innym tekście).

Spike jest wykonany z porządnego plastiku. Figurka w większości została wykończona na matowo, ale, niestety łatwo się wybłyszcza po przejechaniu po powierzchni czymś twardszym, nawet paznokciem czy plastikiem z podstawki. Na szczęście trzeba przyjrzeć się z bliska, by zauważyć, że takie coś się pojawiło.  Wszystkie elementy dobrze chodzą, nie ma luzów. Mam jednak małe obawy o bolce w stawach dłoni, te plastikowe wypustki sprawiają wrażenie cienkich. W kwestii zakresy ruchu ogólnie jest bardzo dobrze, choć są dwa problemy. Pierwszym są ramiona marynarki, które trochę wpływają na mobilność stawów przy nich. Można to zauważyć, gdy chce się zbliżyć dłonie do twarzy. Co ciekawe, Spike ma jedną rękę do przytrzymania papierosa przy ustach, ale ustawienie tego gestu jest trudne do wykonania. Co więcej, na zdjęciach promocyjnych jest pokazana taka pozycja i ręka znajduje się w dobrym miejscu. Drugie, ale tym razem już większe ograniczenie pojawia się przy głowie. Z racji wysokości kołnierza koszuli i szopy Spiegela nie można odchylić mu głowy do tyły i generalnie łatwo zostaje w palcach przy manewrowaniu nią.

Jak do samej rzeźby Spike’a nie mam uwag, tak twarz została zauważalnie uproszczona w stosunku do zdjęć reklamowych. O ile mam świadomość, że „produkt może różnić się od „zdjęć”, tak w tym przypadku jest to perfidna zmiana. To nie tak, że trzy dołączone do zestawu są złe – mogą być, ale irytujące jest jednak to, że sugerowano „wyraźniejsze” oblicze. Poza twarzami do zestawu zostały jeszcze dołączone: pistolet i osiem dodatkowych dłoni. Szału nie ma, ale też nie ma potrzeby na niego.

Spike Spiegel z anime „Cowboy Bebop” ma kilka raczej mniejszych problemów. Na pewno jednym z nich jest promocyjna sesja zdjęciowa. Figurki z serii figma jakoś nie wyglądają na tak przekłamane. No ale, skupmy się na tym, co jest, a jest wciąż dobrze. Gdy patrzy się na tego figsa od razu widać, że jest to ta postać, jest mobilna jak pierwowzór i szybko się nie rozpadnie. Różne mankamenty, jak dla mnie, jeszcze trochę łagodzi cena (lekko mniejsza niż innych action figures w tym rozmiarze) i to małe pudełko(!). Fani anime i postaci może nie będą aż skakali z zachwytu, ale powinni być zadowoleni. Ja jestem i lecę z serią!


Nazwa: Cowboy Bebop: Spike Spiegel
Seria: S.H.Figuarts
Producent: Tamashii
Wymiary: wys. ok 15 cm.
Materiały: ABS, PVC
Data wydania: kwiecień 2019
Cena premierowa: 55 USD na Play-Asia


Możesz również polubić…

1 Odpowiedź

  1. Blueberry pisze:

    Pudełko rzeczywiście małe, ale o ile dobrze pamiętam to Bandai dostosowuje po prostu rozmiar pudełka do zawartości.
    Mam całą pierwszą linię figuartsów do Sailor Moon i każde pudełko (prócz Sailor Chibi Moon – było też niższe) różniło się głębokością oraz zawierało podstawkę (!) która była dodatkowo dostosowana kolorystycznie do postaci.
    Co do przegubów, ja w swoich figsach mam wszystkie ok, tylko w Saturnie jedna z dłoni ma luźniejszy. Od znajomych kolekcjonerów wiem, że mam sporo szczęścia, bo te bandajowe przeguby często lubią się łamać albo w ogóle się psuć lub rozpadać zwłaszcza jeśli figurka nie stoi tylko w gablocie.
    Na drugą serię sailorkową się już nie zdecydowałam, poza Super Sailor Moon i Sailor Moon w wersji Crystal, bo te znacznie zmieniły swój image ;P
    Nad Spike i resztą się zastanawiałam ale jednak pomysł zarzuciłam, prawdopodobnie figuartsów w tej formie już nie będę kupować, zwłaszcza, jeśli mają być bez podstawek. Obecnie ceny figurek idą w górę dość znacznie (pierwszy sailorkowy figuarts to 3,5k JPY w 2013 roku) i już niektórych moich znajomych zmusił albo do ograniczenia zakupów figurkowych, albo zdecydowali się w ogóle zaprzestać zakupów w tej materii.
    Niemniej Bandai ma wywalone na jakość coraz bardziej i obawiam się że to się nie zmieni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *