Hot “Sento Girls” and love

Ahahahahah! Ale jaja, chłop przebrał się za babę!

Pośród pożądanych cech dobrej fabuły spokojnie można wskazać zapamiętywalność. Hot Sento Girls and Love skończyłem z dwa tygodnie temu i od tego czasu niezbyt myślałem o tej grze, choć wisiała nade mną recenzja. Natłok innych rzeczy do ogarnięcia całkowicie zepchnął ją w pamięciowy niebyt, więc teraz, bez podpowiedzi skrótu fabuły z neta napiszę ten tekst i zobaczymy, czy historia o chłopaku, który musiał przebrać się za dziewczynę, została w głowie.

Na początku wakacji Yun i jego starsza siostra Asahi (imiona musiałem sprawdzić na screenach xD) dostali informację, że ich babcia trafiła do szpitala z powodu problemów z biodrem. Ponieważ ona studiuje, a on idzie do pierwszej liceum, rodzicie posłali ich do domu staruszki, aby jej pomóc. Pierwsze tygodnie babcia miała jeszcze spędzić w szpitalu. Kobieta prowadzi publiczną łaźnię, która cieszy się dobrą opinią społeczności, poza tym jest jej jedynym źródłem dochodów. Rodzeństwo po dłuższej deliberacji stwierdziło, że nie chcą, aby sento miało przerwę w działaniu, więc zebrali w sobie motywację i wzięli się za prowadzenie tego interesu. Jednak, jak na japoński rodzinny biznes przystało, miał one swoje tradycje. Woda, która jest używana w łaźni wyjątkowo dobrze działa na kobiecą skórę, więc najwięcej było klientek. Z tego też powodu przyjęło się, że na recepcji zawsze musi być obecna przedstawicielka płci pięknej. Ponieważ Asahi nie mogła być ciągle obecna, Yun pozostał bez wyboru i przywdział kobiecie ubrania, aby łaźnia mogła wciąż działać!

W dniu poprzedzającym początek przebieranek Yun poszedł do sento przypomnieć sobie obsługę tego miejsca. Przez przypadek natrafił tam na dziewczynę, która brała prysznic w damskiej części. Na jego obronę powiem, że miał prawo tam zajrzeć, bo skąd miał wiedzieć, że dorabia tam sobie Chika? Oczywiście skończyło się na tym, że zobaczył ją nago, spiekł raka i zwiał, a potem trzymał to w sekrecie bardzo długo. Gdy na drugi dzień spotkali się ponownie, Yun już udawał dziewczynę. Chika nie zobaczyła wtedy jego twarzy, więc było to swego rodzaju poznanie się. Od tego czasu, aż do końca wakacji przebieraniec i pomocnica bardzo zbliżyli się do siebie. Przede wszystkim wspólnie pracowali przy utrzymaniu łaźni na powierzchni, choć ta sprawiała ciągle nowe kłopoty. Para współpracowników dzięki wspólnemu celowi coraz lepiej się poznawała aż… I może na tym przerwę, bo zaraz zacznę wchodzić na terytorium spoilerów. Możemy jednak przyjąć, że fabuła gry jest zapamiętywalna.

Z racji przebieranek liczyłem na pozycję komediową, a otrzymałem obyczajówkę z romansem utrzymaną w pogodnym duchu. Jest kilka zabawnych sytuacji, choć nie takich, które spowodują wybuch głośnego śmiechu, jednak muszę oddać scenarzystom, że udało im się utrzymać mnie w zaciekawieniu przez całą historię. Tempo rozwoju fabuły jest dobrze utrzymane, nie ma dłużyzn, a dialogi są dobrze napisane. Zresztą dotyczy to też postaci, bo każda ma swój charakter, co zostało odpowiednio wykorzystane do napisania rozmów, które chce się czytać. I jak często nie wciągają mnie takie obyczajowo-miłosne opowiastki, tak w tej interesowało mnie, jak, o ile w ogóle, wyjaśni się sprawa przebieranek Yuna i jaki los spotka łaźnię. Pewnie gdyby tytuł zajmował kilkanaście godzin, nie wytrzymałbym, ale ten trwa trochę ponad pięć, więc z tym tematem utrzymuje uwagę czytającego do końca.

Jeszcze zanim napiszę, że polecam Wam zapoznanie się z Hot Sento Girls and Love, pochwalę oprawę AV. Grafika jest statyczna, ale artyści stworzyli ładne obrazki, które dobrze się ogląda przez całą grę. W przypadku audio przede wszystkim dobre są japońskie aktorki głosowe, które odpowiednio oddają postaci. Natomiast dzięki muzyce, które mimo że nie jest jakaś specjalna, w końcu wychwyciłem, co sprawia, że ta w mniej budżetowych czytankach mnie irytuje. Mimo że w tych różnych romansach tony muzyki są często stworzone na podobną modłę, to tu są zrobione na żywych instrumentach, i to czuć. W tych innych tańszych pozycjach, jak seria o sukubach, są to jakieś komputerowe generatory… Do tej pory nie potrafiłem określić, co jest z nimi nie tak, ale teraz myślę, że to właśnie to, bo jest w nich jakaś sztuczność, mimo że starają się naśladować normalne instrumenty.

Dobra, jest 5:23 rano, pora skończyć ten tekst, bo już zbaczam z tematu. A że to już koniec, to polecam Wam tę grę.

PS. Właśnie widzę na screeanch, że są dziwne rzeczy w tekście. Czasem jakieś prostokąciki się pojawiają, jakby jakaś nie odczytywana w tym foncie część tekstu nie została wykasowana. Zdarzają się też wątpliwe decyzje, jak brak tłumaczenia “itadakimaas”. Na szczęście ogólna jakość przekładu jest dobra.


Polecamy


Serdecznie dziękujemy iMel
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Rosetta, iMel
Wydawca:  iMel
Data wydania: 10 sierpnia 2022 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 819 MB
Cena: 39,31 PLN

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.