Invisigun Reloaded

Jeśli jesteście w trakcie poszukiwań idealnej gry imprezowej, Invisigun Reloaded powinien być tytułem, którego potrzebujecie.

Dzieło Sombr Studio może się z pozoru wydawać prosta grą. Od dwóch do czterech graczy mierzy się tutaj przeciw sobie na pixelartowych arenach. Aby wyjść konfrontacji zwycięsko, gracze muszą jednocześnie ścigać siebie nawzajem laserowymi wiązkami blasterów – ostatnia żywa postać na mapie wygrywa. Invisigun dodaje jednak ciekawy twist do tej formuły – wszyscy gracze są nie widzialni. I nie tyczy się to tylko przeciwników, ale również naszego własnego awatara. W takcie zabawy musimy więc nie tylko starać się wykryć ruchy innych graczy, ale – co być może ma nawet większy wpływ na wygraną – samemu być w stanie perfekcyjnie manewrować naszą postacią bez wpadania na przeszkody, które mogłyby zdradzić naszą pozycję. Postacie wypatrywać możemy obserwując także obserwując odbicia butów na śniegu lub piasku, chlapanie kałuż, a nawet nasłuchując dźwięku butów, który zmienia się w zależności od powierzchni, po której przemieszcza się przeciwnik. Możemy też na przykład próbować sprowokować innych graczy do oddania niecelnego strzału, który zdradzi ich pozycję na ułamek sekundy. Starcia w Invisigun Reloaded to sprawdzian cierpliwości, który jednak w ułamek sekundy może zamienić się w radosny chaos, w którym niespodziewanie wpadający na siebie dwaj gracze zaczynają na ślepo oddawać strzały.

Podstawą każdej gry multiplayer jest jednak różnorodność i Invisigun również tutaj nie zawodzi. Twórcy przygotowali kilka trybów zabawy(od klasycznego deathmatchu przez walkę o strefę po ujarzmianie bestii) oraz kilkadziesiąt map. Najważniejszym urozmaiceniem są jednak bohaterowie. Przed rozpoczęciem rozgrywki każdy gracz musi wybrać jednego z kilkunastu bohaterów. Poza wyglądem każdy z nich wyróżnia się zdolnością specjalną, której opanowanie jest kluczem do wygranej. Może być to na przykład teleporter, dron wygrywający przeciwników znajdujących się w jego zasięgu, możliwość skakania nad przeszkodami czy klonowanie. Każdy bohater wyróżnia się na tle pozostałych, a eksperymentowanie unikalnymi możliwościami daje mnóstwo frajdy.

Invisigun to gra skupiona na zabawie dla wielu graczy, choć twórcy postanowili przygotować też atrakcję dla fanów samotnego grania w formie „The Hero’s Journey”. Tryb ten zawiera zestaw krótkich kampanii skupionych na każdym z dostępnych bohaterów. Deweloperzy chcieli zapewne za ich pomocą przekształcić mechaniki znane z multiplayera w grę logiczną. Efekt końcowy nie jest jednak szczególnie ciekawy sam w sobie i stanowi bardziej samouczek, który ma za zadanie przybliżyć początkującym zdolności każdego z bohaterów. Lepiej samemu bawiłem się rozgrywając mecze z botami.

Sercem Invisigun jest w moim odczuciu lokalna zabawa na jednym ekranie. Rywalizacja ze znajomymi siedzącymi obok wciąga i stanowi dobrą alternatywę dla lokalnego multiplayera w chociażby Mario Kart 8 Deluxe (i tak, grać można używając tylko jednego Joy Cona trzymanego poziomo). Rozgrywka online sprawia już jednak więcej problemów. Znalezienie gry sieciowej poprzez szybkie wyszukanie graniczy z cudem. Twórcy najwidoczniej spodziewali się, że ich tytuł może nie okazać się ponadczasowym hitem sprzedażowym, więc nawet na samym ekranie głównym zachęcają do umawiania się do wspólnej gry z nieznajomymi na oficjalnym Discordzie. Nie jest to rozwiązanie idealne. Dlatego jeśli planujecie grać przez internet, polecałbym przekonanie do kupna gry znajomych (tutaj dobra wiadomość – gra wspiera cross play między Switchem i Steamem, ale nie PS4).

Choć kampania dla jednego gracza nie należy do rozbudowanych, a serwery świecą pustkami, czuć, że Sombr Studio próbowało w głównej mierze stworzyć atrakcyjną grę do wspólnej zabawy lokalnej i ten cel wykonali bardzo kompetentnie. Jeśli znajdziecie chętnych do wspólnego grania, Invisigun Reloaded nie powinien zawieść waszych oczekiwań.

Ocena: 7,5/10


Serdecznie dziękujemy Sombr Studio
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Sombr Studio
Wydawca: Sombr Studio
Data wydania: 22 sierpnia 2019 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 574 MB
Cena: 72,40 PLN


Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *