Awesome Pea 2

Gry, które z założenia są trudne, muszą w jakiś sposób zachęcić gracza do ciągłego ponawiania prób. Awesome Pea 2 niestety tego nie robi.

Nie mam nic przeciwko pozycjom, które mozolnie się przechodzi, a dowodem na to niech będzie Rage in Peace, w którym zginąłem 2211 razy… Nie mam pojęcia, ile razy zaliczyłem zgon Groszkiem, ale na poziomie ósmym spokojnie było tego z pięćdziesiąt. W końcu udało mi się przejść ten level, stało się to tuż zanim zacząłem pisać ten tekst. Poprzednie siedem poziomów w większości też były wymagające, niemniej jednak poszły znacznie szybciej. Podczas ósmego w pewnym momencie przestałem się irytować zgonami, po prostu przestało mi zależeć i kolejne próby wykonywałem już kompletnie bez emocji i mechanicznie. Każdy kolejny zgon nie miał znaczenia, bo wiedziałem, że jeszcze kilkanaście i pewnie rzucę tą grą w cholerę.

Najczęściej problemy techniczne wpływają u mnie na taką decyzję, tak na przykład było z Reed 2, ale Awesome Pea 2 trzyma poziom pod tym względem. Groszek jest bardzo sterowny i zwykle sprawnie reaguje na komendy. Problemy czasem pojawiają się na zaokrąglonych krawędziach, bo przez okrągłą formę bohatera łatwo przegapić punkt wybicia. Problemem w tej grze, a przynajmniej dla części z graczy, w tym i mnie, jest to, że każdy najmniejszy błąd kosztuje pełne życie, co przekłada się na ciągłe powtarzanie okrutnej sekwencji pułapek od początku. Nie są one jakieś długie, ale zanim dotrze się do końca trzeba pokonać szereg zabójczych pułapek, które reprezentują kolce, ruchome piły tarczowe, jakieś latające badziewia czy strzelające badziewia.

I w sumie nie wiem, co mam o tej grze myśleć. Wygląda na to, że jest przeznaczona dla wąskiego grona maniaków platformówek, którzy chcą przechodzić jak najdłuższe zestawy pułapek bez żadnej skuchy. A gdyby było im jeszcze mało, to twórcy dodali zbieranie monet, które dodają dodatkowe problemy. Na pewno w tej grze nie odnajdą się wszyscy pozostali gracze. Niby można wymęczyć te 25 plansz, ale dopóki nie ma się zacięcia do grania w takie twory, to zwyczajnie nie czuć żadnej chęci do zrobienia tego. Gra wydaje się pusta, trudna dla bycia trudną, a na dodatek im więcej razy się ginie, tym bardziej staje się to obojętne. Z recenzji części pierwszej, którą napisała KotStation, kojarzę, że podsumowaniu padło coś typu „Ale po co?”. To pytanie dotyczące sensu powstania Awesome Pea przenosi się także do dwójki. Zostawię więc tę grę bez oceny, bo gdy o niej myślę, przychodzi mi na myśl tylko wzruszenie ramion.


Serdecznie dziękujemy Sometimes You
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: PigeonDev
Wydawca: Sometimes You
Data wydania: 14 lipca 2019 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 125,6 MB
Cena: 21 PLN

Gra jest także dostępna na Nintendo Switch w cenie 20 PLN.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *