BDSM: Big Drunk Satanic Massacre

Satyra to trudna sztuka. Szczególnie jeśli ma być głośna, kontrowersyjna i brutalna. Takie dzieła popkultury jak chociażby trwający już ponad dwadzieścia sezonów South Park pokazują jednak, że z pomocą wulgarnego humoru można także zwrócić uwagę na bieżące problemy społeczne i polityczne, próbować przekazać coś ciekawego. I chociaż Big Drunk Satanic Massacre stara się atakować gracza nawiązaniami i rubasznym humorem z każdej strony, nigdy do końca nie wie co z nimi zrobić.

Wcielamy się W Lou – nieco już podstarzałego demona wykazującego objawy uzależnienia od mleka i one linerów. Tak się składa, że nasz czerwony przyjaciel jest synem samego Szatana. Niestety, Lou nie ma okazji do wykorzystywania pozycji swojego ojca w imię starego dobrego nepotyzmu. Otóż jakiś czas temu piekło zostało zaatakowane przez ludzi. Pomimo dzielnej walki, demony z czasem musiały wywiesić białą flagę przez armią noszącej na piersi symbole demokracji i wolności. Z czasem stosunki między potworami i śmiertelnymi nieco się uspokoiły, a demony zaczęły wieść wśród przyjaciół z powierzchni szczęśliwe życie pełne depresji, zamaskowanego niewolnictwa i nabiału. Po przymusowym opuszczeniu niezbyt eleganckiego baru Lou postanawia, że ma jednak dość tego, w jaki sposób traktowani są jego pobratymcy i poprzysięga zemstę. Make Hell Great Again!

No i tak, tak jak sugeruje tytułowy akronim, BDSM to produkcja skierowana zdecydowanie do dorosłego użytkownika. Główny bohater do leczenia swoich ran używa gorzały, nagrodami za wykonane questy są proste minigry symulujące uciechy cielesne, o przekleństwach i krwi chyba wspominać nie muszę. Jest więc głośno, ostentacyjnie i… nudno. Może to tylko mój problem, ale żarty przygotowane przez twórców przywodzą mi na myśl nieco bardziej wulgarną wersję Mazurskiej Nocy Kabaretowej 2006. Niby czasami gra próbuje trochę bardziej poruszyć kilka trochę bardziej skomplikowanych kwestii (np. sprowadzenie demonów przez ludzi do roli seks-zabawek lub składników burgerów przyrządzanych przez znajomo wyglądającą sieć restauracji), ale końcowy komentarz wydaje się być płytki i oczywisty. Stwierdzicie może, że się czepiam i nie każde dzieło kultury musi reprezentować sobą jakiejś lekcji lub morału. Zgoda. Problem w tym, że bez tego BDSM zostaje po prostu zestawem nieśmiesznych żartów, próbującym dodatkowo zawrócić na siebie uwagi kawałkiem odkrytego, narysowanego cycka. W erze internetu nie zrobi to już wrażenia nawet na pękających od hormonów nastolatkach.

No nic, to może chociaż gameplay ratuje sytuację. No niestety, znowu pudło. BDSM to typowy twin stick shooter, który pod względem rozgrywki nie wyróżnia się na tle innych przedstawicieli gatunku absolutnie niczym. Chodzimy i strzelamy. Jak chcecie, możecie na moment wymienić strzelbę na karabin lub rewolwer i strzelać dalej. Sztuczna inteligencja nie istnieje, przeciwnicy chodzą za głównym bohaterem jakby byli prowadzeni za sznurek. Są przewidywalni i w żaden sposób nie próbują chociażby otoczyć Lou lub zapędzić go w pułapkę. Strzelaniu zresztą brakuje ogólnych szlifów. Dźwięki wystrzałów to kapiszony, ruchy postaci są strasznie drętwe. Na domiar złego, BDSM na Switchu praktycznie nigdy nie działa stabilnie. Gra gubi klatki, ruchowi kamery towarzyszą widoczne zacięcia. A to wszystko nawet pomimo mało imponującej oprawy graficznej.

Jeśli naprawdę potrzebuje jakiegoś twin stick shootera do zabijania godzin w autobusie, to zdecydowanie bardziej sugerowałbym wam na przykład śmiesznie tanie Akane, które polecałem parę miesięcy temu. Big Drunk Satanic Massacre jest bowiem jak rozwydrzony dzieciak siedzący na samym tyle klasy. Głośny, próbujący zwrócić na siebie uwagę, ale gdy przychodzi co do czego, niemający też nic ciekawego do powiedzenia.


Ocena: 4/10


Serdecznie dziękujemy Big Way Games
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Big Way Games
Wydawca: Big Way Games
Data wydania: 10 października 2019 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 4 GB
Cena: 120 PLN


Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *